Znany z drogowych wyczynów europoseł przyznaje, że tak często zdarza mu się przekraczać prędkość, że nie jest nawet pewien, którego zdarzenia dotyczy wspomniany mandat. - Nie wiem, jakiej wysokości. Nie wiem gdzie, w Człuchowie czy w Chojnicach; gdzieś na trasie do Brukseli - przyznał w rozmowie
RMF FM
Jacek Kurski.
To kolejny przypadek złamania przepisów drogowych przez polityka
PiS.
Najsłynniejszym jego wykroczeniem było "doczepienie się" do konwoju
CBA przewożącego niebezpiecznych przestępców. Funkcjonariusze obawiali się początkowo, że ktoś chce odbić więźniów. W październiku
policja poinformowała, że europoseł
'zasłaniał się immunitetem' i nie zapłacił mandatu za przekroczenie prędkości. Jacka Kurskiego przyłapano też na parkowaniu...
na skrzyżowaniu. Media tak często opisywały drogowe wpadki Kurskiego, że ten postanowił zatrudnić kierowcę.