Ida Karpińska pięć lat temu dowiedziała się, że ma raka szyjki macicy. Dziś jest zdrowa - by pomagać innym założyła Stowarzyszenie na rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy "Kwiat Kobiecości". Wie, że wciąż zbyt mało kobiet decyduje się na badanie. - Gdy dostajemy zaproszenie na badanie cytologiczne, zbyt często odkładamy je do szuflady. Wszystko jest ważniejsze: rodzina, dzieci, dom, pranie firanek z czystych na czyste. A zdrowie jest na końcu - mówi.
Wojewoda Genowefa Tokarska zainicjowała przed rokiem kampanię "Kobiety kobietom". I postawiła sobie cel: zwiększyć liczbę kobiet, które skorzystają z profilaktyki. Dziś już wiemy, że cel choć w części został osiągnięty. - O 12 tysięcy wzrosła liczba wykonanych badań mammograficznych i o 12 tysięcy badań cytologicznych. Ale wiemy, że to wciąż mało - mówi wojewoda. Dlatego akcja będzie kontynuowana. - Zakończymy kampanię wtedy, kiedy wszystkie kobiety będą się regularnie zgłaszać na badania - zapowiada Tokarska.
W ubiegłym roku Wojewódzki Ośrodek Koordynujący Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy w Lublinie rozesłał do kobiet ok. 70 tysięcy zaproszeń na bezpłatną cytologię. Zgłosiła się tylko co dziesiąta. - Kobiety muszą mieć świadomość, że największy udział w ich zdrowiu mają one same - mówi prof. Jan Kotarski, szef ośrodka. Dodaje, że chciałby, abyśmy kiedyś doszli do tego, co jest w Niemczech. - Tam mąż na urodziny przypomina żonie o konieczności zrobienia badań profilaktycznych - mówi profesor.
Źródło: Tokfm.pl