http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAZawieszam Panią w prawach członka PiSPismo prezesa Kaczyńskiego do posłanki Jakubiak

PiS apeluje do Kaczyńskiego o kandydowanie. "To ważne", "To nic nie zmienia"

dżek, PAP, IAR
2010-03-07, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 13:54

Politycy ze spokojem przyjęli informację o poparciu, którego w nadchodzących wyborach prezydenckich udzielili członkowie Prawa i Sprawiedliwości Lechowi Kaczyńskiemu - Od pięciu lat wiadomo, kto będzie kandydatem PiS- mówi Paweł Graś, rzecznik rządu. Jego zdaniem każdy inny kandydat, który wyrwałby się przed szereg byłby "samobójcą".

Lech Kaczyński
Fot. prezydent.pl
Lech Kaczyński
Podczas kongresu PiS przyjęta została uchwała w sprawie poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. CZYTAJ JĄ TUTAJ. Dokument zebranym na kongresie przedstawił Zbigniew Ziobro. Misja podjęta w 2005 r. powinna być kontynuowana dla dobra Polski, zwracamy się do pana prezydenta o podjęcie decyzji o kandydowaniu na drugą kadencję - brzmi fragment uchwały. Ogłosił to dziś z mównicy Zbigniew Ziobro. Czytaj więcej

"To ważne dla prezydenta"

Paweł Wypych, prezydencki minister powiedział, że ta uchwała jest bardzo ważna dla prezydenta. Zastrzegł, że ostateczna decyzję o kandydowaniu w wyborach Lech Kaczyński podejmie wiosną. Dodał jednak, że prezydent podkreślał wielokrotnie, iż liczący się kandydat powinien mieć poparcie poważnego środowiska politycznego.

Andrzej Olechowski, kandydat niezależny na prezydenta uważa, że "PiS zdecydował się bronić dzisiejszego modelu prezydentury, bardzo stronniczej, partyjnej i bez klarownej wizji miejsca Polski w świecie". - To jest model, który w moim odczuciu jest szkodliwy dla Polski i w pewnym sensie dobrze, że będzie można sobie o nim podyskutować - dodał niezależny kandydat na prezydenta, popierany przez Stronnictwo Demokratyczne.

"Ale nic nie zmienia"

W opinii Olechowskiego decyzja delegatów kongresu PiS w Poznaniu nie zmienieni niczego w kampanii wyborczej, bo "udział urzędującego prezydenta jest oczekiwany".

Olechowski uważa, że zauważalna w ostatnich tygodniach próba dystansowania się L. Kaczyńskiego od PiS to "jakieś zabiegi wizerunkowe, nie bardzo moim zdaniem zgrabne". - Moja wyobraźnia tak daleko nie sięga, żebym mógł widzieć scenariusz, w którym Lech Kaczyński dystansuje się od PiS-u - dodał polityk.

"Trzymam kciuki"

Radosław Sikorski, jeden z kandydatów PO do wyborów na prezydenta, powiedział, że cieszy się, iż Lech Kaczyński będzie startował w wyborach na prezydenta. - Gdybym kandydował z Lechem Kaczyńskim, zrobię wszystko, by był to jasny wybór - powiedział.- Bardzo się cieszę i trzymam kciuki za to, aby pan prezydent Lech Kaczyński był kandydatem PiS, bo uważam, że rywalizacja między nami byłaby rywalizacją bardzo wyrazistych modeli prezydentur - powiedział Sikorski. "Lech Kaczyński dał do zrozumienia, że wolałby konkurować z Bronisławem Komorowskim. Ja to rozumiem, każdy wolałby konkurować z kandydatem, któremu sondaże dają mniejsze szanse, przynajmniej w pierwszej turze - stwierdził Sikorski.

"Zrobię wszystko, by to był jasny wybór: między kontynuacją tego stylu obecnej prezydentury i nowoczesnego, bardziej energicznego stylu, który ja preferuję" - zadeklarował.

Sikorskiego pomysł na prezydenturę poznasz tutaj Alert24

"Formalność"

Paweł Graś, rzecznik rządu, uchwałę PiS w sprawie poparcia Lech Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich nazwał "formalnością". Dodał, że to L. Kaczyński będzie na pewno kandydatem PiS w wyborach.

- Od 5 lat wiadomo, kto będzie kandydatem PiS w wyborach. Jarosław Kaczyński nie dopuści, żeby jakikolwiek inny kandydat w tych wyborach się pojawił - powiedział Graś.

Dodał, że dla kandydatów PO na stanowisko prezydenta uchwała PiS "nie ma żadnego znaczenia". -Wiemy i jesteśmy przygotowani na to, że któryś z naszych kandydatów - który, to się okaże po prawyborach - stoczy bój o fotel prezydencki właśnie z Lechem Kaczyńskim - podkreślił.

Ewentualnego kontrkandydata z PiS, który chciałby obok Lecha Kaczyńskiego ubiegać się o stanowisko prezydenta, Graś nazwał "samobójcą".



Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.2

23 głosy