Projekt, nad którym pracowała grupa posłów
PiS-u, zostanie złożony w przyszłym tygodniu do laski marszałkowskiej. Chodzi o zmiany w ordynacji wyborczej i w regulaminie Sejmu.
- Rozwiązanie, które zaproponujemy, jeszcze skuteczniej doprowadzi do tego, że w polityce będzie więcej kobiet - zapewnia nas Adam Hofman z PiS-u, a jego kolega z partii
Mariusz Kamiński dodaje: - Samo zapewnienie miejsca kobietom na listach wyborczych to za mało. Tak naprawdę muszą mieć dobre pozycje, by dostać się do parlamentu - mówi poseł.
Zgodnie z projektem PiS-u, którego zarys nieoficjalnie poznał reporter
TOK FM, to liderom partii powinno zależeć na tym, aby w Sejmie czy Senacie mieć jak najwięcej kobiet. Bo ugrupowanie, które będzie najbliżej ideału - reprezentacji złożonej w połowie z kobiet i w połowie z mężczyzn - zostanie specjalnie finansowo premiowane.
- Im więcej kobiet będzie w danym klubie, tym więcej on zyska - potwierdza Mariusz Kamiński.
Na razie posłowie nie zdradzają szczegółów. Nie wiadomo, o jakie pieniądze chodzi, ani w jaki sposób będą one rozdzielane. - Opracowujemy z matematykami skomplikowany wzór, według którego będzie się to odbywać - zdradza Kamiński.
Dziś w Sejmie odbyła się debata nad obywatelskim projektem o parytetach. Według projektu już w trakcie najbliższych wyborów samorządowych kobiet na listach wyborczych nie może być mniej niż mężczyzn.