http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAGaz jest po to, żeby grzaćDonald Tusk podczas debaty nt. bilansu jego rządu

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Terroryści porwali Gronkiewicz-Waltz. Nie wiedziała, że to ćwiczenia (podobno)...

ga PAP
2009-11-27, ostatnia aktualizacja 2009-11-27 16:59
Ćwiczenia antyterrorystyczne
Ćwiczenia antyterrorystyczne
Fot. policja.pl

Kilkunastu zakładników, w tym prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz uprowadziła grupa terrorystów - taki był scenariusz ćwiczeń antyterrorystycznych zorganizowanych w ramach przygotowań do Euro2012. Główni ich bohaterowie - "zakładnicy" - dowiedzieli się o wszystkim w ostatniej chwili.

Terrorysta w autobusie
Fot. policja.pl
Terrorysta w autobusie
Ćwiczenia antyterrorystyczne
Fot. policja.pl
Ćwiczenia antyterrorystyczne
- Chodziło nam o to, by sytuacja była jak najbardziej realna i by osoby, które znajdą się w autobusie i zostaną "porwane", zobaczyły, jak wygląda to z drugiej strony - powiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski.



Wszystko odbywało się podczas wyjazdowego posiedzenie członków Zespołu Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy (ZZK) dotyczącego przeciwdziałania atakom terrorystycznym w środkach komunikacji miejskiej.

- Początkowo pani prezydent i 15 innych członków Zespołu Zarządzania Kryzysowego mogło zobaczyć pokaz rozbrajania ładunku wybuchowego przez zdalnie sterowanego robota. Kilka minut później goście zostali zaproszeni do autobusu, by pojechać w miejsce, gdzie miał się odbyć kolejny etap pokazu. Wtedy do pojazdu wbiegło dwóch uzbrojonych mężczyzn. Zakładnikom grozili bronią - relacjonował Sokołowski.

Po kilku minutach do akcji wkroczyli funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP wsparci przez pojazd opancerzony i środki pirotechniczne. Obezwładnili terrorystów i uwolnili zakładników. - Pani prezydent, podobnie jak inni zakładnicy zachowywała się bardzo spokojnie. Słuchała poleceń najpierw terrorystów, później odbijających ją policjantów - powiedział rzecznik.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.5

34 głosy

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce