http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIA"Stabilizacja", "Syreny z Moskwy"? Prasa o wyborach na Ukrainie

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Sprawa przyczynienia się do śmierci pacjenta dr. G wraca do sądu

mm, PAP, IAR
2009-11-24, ostatnia aktualizacja 2009-11-24 16:08

Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta

Sąd Najwyższy uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa ws. przyczynienia się do śmierci pacjenta dr. Mirosława G. - byłego ordynatora kardiochirurgii ze szpitala MSWiA w Warszawie. Według SN, nienależycie zbadano zażalenie rodziny zmarłego pacjenta Floriana M., w sercu którego w czasie operacji pozostawiono gazę, którą usunięto dopiero po tygodniu.

- Pozostawienie gazy w sercu to błąd w sztuce, ale prokurator nie przeanalizował tego zdarzenia w kontekście narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo, a sąd - rozpatrując zażalenie - przeszedł nad tym do porządku dziennego - mówił sędzia SN Jarosław Matras uzasadniając postanowienie. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację złożoną w tej sprawie przez Rzecznika Praw Obywatelskich i popartą we wtorek przez reprezentanta prokuratury.

Decyzją SN, który zastrzegał, że nie przesądza o tym, czy doszło do przestępstwa ani też do jakiego, sprawa trafi teraz do Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów, który ponownie ma zbadać zażalenie na umorzenie śledztwa przeciwko dr. G., złożone przez pełnomocnika rodziny Floriana M., mec. Rafała Rogalskiego. On sam twierdzi, że gdyby nie pozostawienie w czasie operacji gazy w sercu M., pacjent by żył.

Wcześniej umorzono zarzuty

Po tym, jak dr G. został w lutym 2007 r. zatrzymany w swojej klinice, postawiono mu zarzut zabójstwa pacjenta i przyczynienia się do śmierci innego. Lekarz usłyszał też kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych. W 2008 r. prokuratura umorzyła zarzuty związane ze śmiercią pacjentów, a oskarżyła lekarza o czyny korupcyjne. Proces trwa przed Sądem Rejonowym Warszawa-Mokotów. Od umorzenia odwołał się mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik rodziny zmarłego Floriana M., w sercu którego pozostawiono w czasie operacji gazę.

Były minister Ziobro zadowolony

Zbigniew Ziobro powiedział, że dzisiejsze orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie doktora G. daje nadzieję na rzetelność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Były minister sprawiedliwości w rozmowie z Informacyjną Agencję Radiową wyraził zadowolenie, że Sąd Najwyższy widzi problem, który powinien zostać sprawiedliwie rozstrzygnięty. Przypomniał, że w śledztwie czterech lekarzy zeznało, że doktor G. spowodował śmierć pacjenta przez pozostawienie gazy w operowanym sercu, a potem uniemożliwiał prowadzenie akcji ratunkowej, którą podjęli lekarze. Ziobro podkreślił, że do tej pory wymiar sprawiedliwości nie działał w tej sprawie tak, jak należałoby oczekiwać - w sposób obiektywny i rzetelny, wymierzając sprawiedliwość niezależnie od tego, kogo rzecz dotyczy.

Źródło: Gazeta.pl

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4

27 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce