Reportaż "Dużego Formatu": Wyrzucony za HIV Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nosiciele wirusa HIV mogą pracować w policji. Sędziowie zdecydowali, że o zatrudnieniu osoby, u której wykryto wirusa HIV powinny przesądzać względy medyczne, a nie przepisy administracyjne. Trybunał rozpatrywał pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.
WSA w Gdańsku nabrał wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP i Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych rozporządzenia MSW sprzed 19 lat. Stare przepisy mówią, że wykrycie u policjanta wirusa HIV automatycznie powoduje uznanie go za całkowicie niezdolnego do służby.
Policjant decyzję przełożonych o jego zwolnieniu z pracy w Komendzie Miejskiej w Gdańsku postanowił zaskarżyć do WSA. Sąd na wiosnę 2008 r. skierował pytanie prawne do TK o konstytucyjność przepisów, na których podstawie zwolniono skarżącego.
Pożegnanie ze służbą Funkcjonariusz służył w policji od 1998 r. W 2006 r. w ramach rutynowych badań dobrowolnie poddał się nieobowiązkowemu badaniu na obecność wirusa HIV. Test dał pozytywny wynik, o czym lekarz poinformował komisję lekarską, łamiąc - według skarżącego - tajemnicę lekarską. Dwie komisje lekarskie
MSWiA orzekły, że policjant, zakażony HIV w związku z pełnioną służbą, jest niezdolny do służby w policji, choć zdolny do pracy (zakwalifikowano go do III grupy inwalidzkiej). W rezultacie Komendant Miejski Policji zwolnił go ze służby, a Komenda Wojewódzka potwierdziła tę decyzję.
Nosicielstwo HIV nie stanowi zagrożenia Obrońcy policjanta przekonywali, że stare rozporządzenie ma się nijak do aktualnej wiedzy medycznej o HIV/AIDS. - Z wirusem HIV bez objawów AIDS można żyć, a samo zakażenie HIV, przy zachowaniu podstawowych zasad higieny, nie stanowi zagrożenia dla innych osób - tłumaczyli.
Według adwokatów policjant z HIV nie musi akurat służyć w prewencji. Można powierzyć mu takie zadania, które nie wymagają bezpośredniego kontaktu z innymi osobami. - Tym bardziej, że czuje się dobrze, nie jest poddany żadnej kuracji i mógłby bez przeszkód wykonywać zawód, za co w przeszłości był wielokrotnie nagradzany - argumentowali.
Twarde (stare) prawo, ale prawo Pełnomocnik policji mówił zaś, że "mimo całego zrozumienia" przełożeni funkcjonariusza musieli zastosować istniejące przepisy.
Na zarzut, że informację o stanie zdrowia policjanta uzyskano łamiąc tajemnicę lekarską, pełnomocnik policji odpowiadał, że lekarze wykonujący badania w poliklinice MSWiA często są członkami komisji orzekających i "mogą mieć wiedzę o stanie zdrowia danego policjanta z przeprowadzonych badań".
Zdaniem Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka, która monitorowała sprawę, pośrednio wyrok TK ma znaczenie także dla innych służb mundurowych.
Po ogłoszeniu dzisiejszej decyzji Trybunału stare rozporządzenie przestanie obowiązywać, a były policjant może w ciągu siedmiu dni złożyć pismo z prośbą o przywrócenie do służby.