Malik Nadal Hasan (w białym stroju) na nagraniu z kamer monitoringu w sklepie w miejscowości Killeen. Tego samego dnia Hasan zastrzelił 13 osób.
Fot. TV AP
Trzynaście osób nie żyje, a 30 jest rannych po strzelaninie w największej bazie wojskowej w Fort Hood w Teksasie. Ogień otworzył wojskowy psychiatra, który prawdopodobnie miał być wysłany na misję wojskową poza granice USA. To największa w historii strzelanina, do jakiej doszło na terenie amerykańskiego obiektu wojskowego.
Fot. TV AP
Malik Nadal Hasan (w białym stroju) na nagraniu z kamer monitoringu w sklepie w...
Fot. HO Reuters
Malik Nidal Hasan, który strzelał do żołnierzy w bazie Fort Hood
Fot. Jack Plunkett AP
Tragedia w bazie Fort Hood
Fot. AP
Tragedia w bazie Fort Hood
Fot. AP
Żołnierka z bazy Fort Hood, Jedna z ofiar zamachowca
Z najnowszych informacji wynika, że w masakrze zginęło trzynaście osób, a 30 jest rannych. Przerażające liczby potwierdził rzecznik bazy generał Bob Cone.
"Koledzy darli mundury i opatrywali rannych"
Ogień do kolegów otworzył 39-letni major Malik Nadal Hasan. Początkowo pojawiały się informacje, że żołnierz został zastrzelony. Napastnik jest jednak ranny i trafił do szpitala. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy jego czynu. Żołnierz, który w jednostce pełnił funkcję wojskowego psychiatry miał być prawdopodobnie wysłany na misję wojskową poza granice USA. - Żołnierz został czterokrotnie postrzelony. Jest nieprzytomny i leży pod respiratorem - powiedział rzecznik bazy, Bob Cone.
Na pomoc rannym żołnierzom pospieszyli ich koledzy. Podarli swoje mundury i opatrzyli nimi rannych.
Początkowo Pentagon w komunikacie potwierdzał, że w strzelaninie zginęło siedem osób, a kilkanaście zostało rannych. Według rzecznika armii Nathana Banks'a w bazie doszło do dwóch incydentów: pierwszy miał miejsce około 13.30 czasu amerykańskiego w centrum medycznym, drugi w części wypoczynkowej.
Dwóch żołnierzy, uznanych za "podejrzanych" zostało zatrzymanych w związku ze strzelaniną. Ich tożsamość nie została ujawniona. Sprawcy byli ubrani w wojskowe mundury i używali karabinów M-16. Zdaniem dowodzących jednostką część żołnierzy nie została postrzelona przez napastnika a odniosła obrażenia w strzelaninie, jaka wywiązała się po ataku.
Strzelał lekarz psychiatra
Ogień do kolegów otworzył 39-letni major Malik Nadal Hasan. Początkowo pojawiały się informacje, że żołnierz został zastrzelony. Napastnik jest jednak ranny i trafił do szpitala. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy jego czynu. Żołnierz, który w jednostce pełnił funkcję wojskowego psychiatry miał być prawdopodobnie wysłany na misję wojskową poza granice USA. - Żołnierz został czterokrotnie postrzelony. Jest nieprzytomny i leży pod respiratorem - powiedział rzecznik bazy , Bob Cone.
Obama potępił atak
Baza i centrum szkoleniowe, w którym doszło do tragedii, zostały zamknięte. Na miejsce są już agenci FBI. Prezydent Barack Obama w krótkim wystąpieniu potępił atak i złożył kondolencje rodzinom ofiar. - To zawsze smutna wiadomość, kiedy tracimy naszych dzielnych żołnierzy w walce na misjach wojskowych. Tym bardziej trudno pogodzić się z informacją, że goną oni na amerykańskiej ziemi - powiedział prezydent.
Fort Hood to największa baza armii amerykańskiej na świecie, w której stacjonuje ok. 40 tysięcy żołnierzy. Jest zlokalizowana niedaleko miasta Killeen w Teksasie. Baza pełni też jednocześnie funkcję ośrodka przejściowego dla powracających z Iraku i Afganistanu.
Hasan, osiagnal swoj cel, czyli pomscil sie na amerykanskich opresorach.Nie kryl sie zw swoimi pogladami mowiac, ze "muzulmanie musza powstac i pomscic amerykanow".Potworna jest ta »