http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIA"Stabilizacja", "Syreny z Moskwy"? Prasa o wyborach na Ukrainie

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Pakistan: zamach na autokar z drużyną krykietową

mm, tm, PAP, AFP, AP
2009-03-03, ostatnia aktualizacja 2009-03-03 10:06
Szyba autokaru ze śladami po kulach
Szyba autokaru ze śladami po kulach
Fot. K.M. Chaudary AP

Co najmniej osiem osób zginęło w Lahaur na wschodzie Pakistanu, gdy nieznani napastnicy zaatakowali autokar, którym zawodnicy reprezentacji krykietowej Sri Lanki jechali na stadion. Wszyscy zawodnicy zostali już ewakuowani.

Rozbrajanie ładunków wybuchowych
Fot. K.M. Chaudary AP
Rozbrajanie ładunków wybuchowych
Zginęli policjanci i cywile

Jak podała agencja France Presse, powołując się na źródła policyjne, ofiary śmiertelne to sześciu policjantów i dwóch cywilów. Co najmniej pięciu członków drużyny krykiecistów, w tym australijski trener Trevor Bayliss, zostało rannych. Jak poinformował pakistański minister spraw zagranicznych - Stan dwóch zawodników jest ciężki.

Wszyscy sportowcy zostali ewakuowani z miejsca zdarzenia dwoma wojskowymi helikopterami. Jedna z maszyn zabrała do szpitala dwóch mężczyzn wymagających natychmiastowej pomocy medycznej. Natomiast drugi helikopter przewiózł krykiecistów do bazy lotniczej, "skąd niezwłocznie zostaną przetransportowani z powrotem do ojczyzny" - poinformowały władze.

W tej chwili urzędnicy starają się zorganizować specjalny lot czarterowy.

"Usłyszeliśmy strzały"


Pakistan attacks
Załadował: ITN


- Najpierw był wybuch, później rozległy się strzały - mówi jeden z zawodników. - Pierwsze strzały usłyszeliśmy około 8:40, całe zdarzenie trwało koło piętnastu minut - relacjonuje Nadeem Ghauri, jeden z pakistańskich sędziów sportowych, który był świadkiem ataku. - Jechaliśmy za autobusem sportowców, nasz kierowca został postrzelony - dodaje.

Do zamachu doszło niedaleko stadionu w Lahaur, gdzie drużyna Sri Lanki miała grać z Pakistanem po tym, jak z rozgrywki wycofały się Indie.

Rozpoczęto pościg

Szef lokalnej policji zapewnił, że rozpoczęto pościg za napastnikami. Jeszcze żaden z terrorystów nie został złapany. Najprawdopodobniej także nikt z atakujących nie został ranny.

Nie wiadomo jeszcze, jakie ugrupowanie stało za zamachem, ani jakie były motywy terrorystów - na ten temat władze odmawiają komentarza. Policja mówi jedynie, że "wydaje się, iż byli to wyszkoleni ludzie".

Prezydent potępia zamach

To "tchórzliwy atak terrorystyczny" - powiedział prezydent Sri Lanki Mahinda Rajapakse, który publicznie potępił zamach.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce