http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIA"Stabilizacja", "Syreny z Moskwy"? Prasa o wyborach na Ukrainie

Gazeta.pl > Wiadomo¶ci >  Archiwum

A A A Poleæ znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomo¶ci - Gazeta.pl

Z ziemi polskiej...

Adam Szostkiewicz
2008-10-15, ostatnia aktualizacja 2008-10-16 10:53

16 pa¼dziernika 1978: Jan Pawe³ II tu¿ po wyborze na Papie¿a pozdrawia wiernych w Watykanie
16 pa¼dziernika 1978: Jan Pawe³ II tu¿ po wyborze na Papie¿a pozdrawia wiernych w Watykanie
Fot. Massimo Sambucetti / AP

Jak 30 lat temu dosz³o do wyboru Karola Wojty³y na papie¿a.

12 maja 1982. W Fatimie, w pierwsz± rocznicê zamachu na swoje ¿ycie Papie¿ odwiedzi³ s³ynne sanktuarium, by podziêkowaæ Maryi za ocalenie. Wieczorem tego dnia, 12 maja, Juan Fernandez Krohn, wy¶wiêcony na ksiêdza przez ultrakonserwatywnego abp. Lefebvre'a, usi³owa³ zamordowaæ Papie¿a sztyletem
Fot. AP
12 maja 1982. W Fatimie, w pierwsz± rocznicê zamachu na swoje ¿ycie Papie¿...
Ok³adka ''Polityki'' nr 42
Ok³adka ''Polityki'' nr 42
ZOBACZ TAK¯E
GALERIA ZDJÊÆ
SERWISY

Film ''¦wiadectwo'' - serwis specjalny



Kardyna³ Karol Wojty³a dowiedzia³ siê 29 wrze¶nia 1978 r. w Krakowie, przy ¶niadaniu, o nag³ej ¶mierci papie¿a Jana Paw³a I. By³ wiadomo¶ci± poruszony, jak ca³y ¶wiat katolicki. Albino Luciani zmar³ w swoim apartamencie w Watykanie po zaledwie 33-dniowym pontyfikacie, maj±c 66 lat. 2 pa¼dziernika metropolita krakowski wraz z prymasem Stefanem Wyszyñskim wyruszy³ do Rzymu na konklawe. Jan Pawe³ I zosta³ wybrany szybko, teraz jednak tak byæ nie musia³o. Kardyna³owie elektorzy mogli siê zastanawiaæ, czy nie czas poszukaæ nastêpcy poza grup± kardyna³ów W³ochów.

Do puli takich potencjalnych papie¿y wchodzi³ tak¿e Wojty³a. Mia³ nie tylko osobowo¶æ i do¶wiadczenie; mia³ te¿ zwolenników w osobach tak wp³ywowych osobisto¶ci Ko¶cio³a jak watykañski sekretarz stanu kard. Jean Villot, Amerykanin polskiego pochodzenia kard. John Krol i kardyna³ wiedeñski Franz König.

Wsparcie wiedeñskie

Zw³aszcza König od dawna urabia³ kardyna³ów do g³osowania na Wojty³ê, którego zna³ od wielu lat. Rzymskiemu taksówkarzowi wioz±cemu go razem z Wojty³± mia³ powiedzieæ jeszcze na d³ugo przed wyborem: Niech pan jedzie szczególnie ostro¿nie, wiezie pan przysz³ego papie¿a. König mieszka³ i dzia³a³ w kraju na ówczesnej granicy dwóch wrogich bloków - zachodniego i radzieckiego. Biskup Wiednia uwa¿a³, ¿e do¶wiadczenie ¿yciowe, historyczne, a zw³aszcza duszpasterskie kogo¶ takiego jak Wojty³a mo¿e byæ wa¿ne i przydatne w Ko¶ciele i ¶wiecie. Na dodatek kardyna³ z Krakowa mia³ opiniê jednego z promotorów pojednania polsko-niemieckiego.

Austriak nie patrzy³ na Wojty³ê przez pryzmat stereotypu panuj±cego choæby w Niemczech, ¿e Polak katolik musi byæ nacjonalist±, romantykiem i mesjanist±, a wiêc potencjalnym ¼ród³em k³opotów w cywilizowanej Europie. Widzia³ w Wojtyle cz³owieka Ko¶cio³a na trudne czasy. Tak¿e w tym sensie, ¿e kardyna³ z Krakowa reprezentowa³ Ko¶ció³ wci±¿ ¿ywej masowej religijno¶ci, gdy na Zachodzie sekularyzacja robi³a szybkie postêpy. I gdy w Ameryce £aciñskiej równie szybkie postêpy robi³a tzw. teologia wyzwolenia, czyli próba pogodzenia marksizmu z Ewangeli±. Wojty³a zna³ marksizm jako teoriê i jako praktykê, wiedzia³, na czym polega ró¿nica.

Niezbêdnik inteligenta - Rynek w cuglach Dlaczego wolny rynek jest mitem? K³opoty gospodarki amerykañskiej i ¶wiatowej analizuje Edmund S. Phelps, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.



Niewykluczone, ¿e bez wsparcia Austriaka nie by³oby papie¿a Polaka. Nigdy siê tego na sto procent nie dowiemy, bo ka¿de konklawe osnuwa mg³a nakazanej tajemnicy. Nie wyklucza to przecieków, zw³aszcza od kardyna³ów emerytów, którzy nie mog± g³osowaæ, ale mog± odrobinê uchylaæ r±bka tajemnicy, nie maj±c tak silnego poczucia, ¿e ³ami± embargo informacyjne. To dlatego wiadomo by³o, ¿e podczas konklawe, które wybra³o na papie¿a Lucianiego, nazwisko Wojty³y ju¿ pojawi³o siê na kartach do g³osowania - otrzyma³ dziewiêæ g³osów.

Tak¿e szerszy kontekst pa¼dziernikowego konklawe móg³ dzia³aæ na korzy¶æ opcji papie¿a nie-W³ocha. W Ko¶ciele w³oskim i innych na Zachodzie ¶ciera³y siê obozy katolickiej prawicy i lewicy, trwa³ te¿ spór, czy reformy podjête na II Soborze Watykañskim (1962-1965) nie posz³y za daleko, wpêdzaj±c katolicyzm w turbulencj±. We W³oszech bardzo ¶wie¿e i wci±¿ bolesne by³o wspomnienie dramatu porwania wiosn± 1978 r. i zamordowania przez lewicowych ekstremistów lidera w³oskiej chrze¶cijañskiej demokracji Aldo Moro, który popiera³ ideê kompromisu historycznego chadecji z komunistami w celu solidarnego dzia³ania dla dobra kraju. Tymczasem katolicka prawica krytykowa³a politykê wschodni± Paw³a VI, który d±¿y³ do budowania kontaktów z w³adzami w bloku radzieckim dla dobra tamtejszych katolików.

Biskup ze Wschodu

Dla tych katolickich antykomunistów nawet duchowni takiej rangi jak kardyna³ Wojty³a wydawali siê podejrzani: czy aby nie przemyc± tu do nas idei bolszewickich? Podejrzliwo¶æ opiera³a siê na przekonaniu, ¿e w komunizmie Ko¶ció³ je¶li funkcjonuje, musi byæ totalnie infiltrowany, a jego przywódcy nie mog± byæ niezale¿ni od pañstwa komunistycznego.

Polscy komuni¶ci przez pewien czas usi³owali manipulowaæ Wojty³±, daj±c mu do zrozumienia, ¿e jest w rz±dzie i kierownictwie PZPR widziany jako dostojnik, z którym w³adze mog± rozmawiaæ, a nawet wspó³pracowaæ, inaczej ni¿ w przypadku prymasa Stefana Wyszyñskiego. Ks. Andrzej Bardecki, wieloletni asystent ko¶cielny "Tygodnika Powszechnego", i Jan Nowak-Jeziorañski podaj±, ¿e partyjny dostojnik Zenon Kliszko odrzuca³ wszystkie kandydatury przedstawiane (zgodnie z praktykami w PRL) przez prymasa Wyszyñskiego, gdy po ¶mierci abp. Eugeniusza Baziaka w 1962 r. powsta³ wakat na urzêdzie metropolity krakowskiego.

Rywingate: bêdzie odwet? ¦mieræ Janiny Soko³owskiej, skazanej w aferze Rywina, przesz³a prawie niezauwa¿ona. Ale inni -bohaterowie afery szykuj± odwet.



Obowi±zki te pe³ni³, ale tylko tymczasowo, biskup pomocniczy Karol Wojty³a. Wakat przed³u¿a³ siê. W koñcu prymas zg³osi³ kandydaturê Wojty³y i partia zgodzi³a siê niemal natychmiast w prze¶wiadczeniu, ¿e ten woli filozofiê i chodzenie po górach ni¿ politykê i nie bêdzie z nim k³opotu. "Gdyby w³adze komunistyczne nie odrzuca³y po kolei sze¶ciu kandydatów prymasa - byæ mo¿e nie mieliby¶my papie¿a Polaka" - konkluduje Nowak-Jeziorañski. Ta gra na poró¿nienie obu wybitnych liderów spali³a ostatecznie na panewce w dniu wyboru Wojty³y na papie¿a. W³adze zorientowa³y siê, ¿e Wojty³± nie da siê manipulowaæ. Co gorsza, dla nich, Wojty³ê ¿ywo interesowa³a rozwijaj±ca siê w Polsce opozycja demokratyczna i utrzymywa³ z niektórymi jej dzia³aczami bliskie kontakty. O tym wszystkim wiedzia³ ma³o kto poza Polsk± i znaj±cymi sprawy polskie katolikami na Zachodzie.

Spoza uk³adu

W pa¼dzierniku 1978 r. kluczowe dla kardyna³ów pytanie brzmia³o tak samo jak przed wyborem Jana Paw³a I: kto zaradzi kryzysowi, jaki ogarn±³ ¶wiat katolicki po soborze? Luciani by³ papie¿em kompromisu miêdzy tradycjonalistami a zwolennikami dalszych reform. Znaczenia nabra³a te¿ kondycja fizyczna kandydatów - Pawe³ VI umar³ na raka, w ostatnich latach pontyfikatu popada³ w depresjê, Jan Pawe³ I chorowa³ na serce, nie chcia³ byæ papie¿em, przyj±³ wybór z poczucia obowi±zku i odpowiedzialno¶ci za Ko¶ció³.

Wed³ug wielu relacji, najwiêksze szanse na wybór mia³ W³och Giovanni Benelli - umiarkowany reformista. Liczy³ siê te¿ inny W³och - Giuseppe Siri, twardy konserwatysta i antykomunista. Ale ta wyrazista opozycja wcale nie u³atwia³a zadania elektorom. I w tym tkwi³a szansa kandydata trzeciej si³y, kogo¶ szanowanego, ale spoza uk³adu watykañskiego. Znaczy³o jednak to tak¿e, ¿e nie mo¿e to byæ przedstawiciel silnych Ko¶cio³ów narodowych - z Niemiec, Francji, Ameryki Pó³nocnej - bo taki kandydat na pewno nie zdoby³by g³osów kardyna³ów W³ochów. Obawiali siê oni o swoje wp³ywy, a papie¿ z którego¶ z tych krajów poci±gn±³by za sob± do Watykanu armiê ksiê¿y ciesz±cych siê jego zaufaniem.

Kandydat z jakiego¶ kraju peryferyjnego nie by³by takim zagro¿eniem dla W³ochów w watykañskich urzêdach ko¶cielnych. Rachuby tego rodzaju nie maj± przy wyborze papie¿a znaczenia zasadniczego, ale nie mo¿na ich lekcewa¿yæ. Wiedzieli o tym dobrze ci, którzy zaczêli przekonywaæ kardyna³ów do Wojty³y - by³ stosunkowo m³ody (58 lat), znany, ceniony i lubiany, w doskona³ej formie fizycznej, no i pochodzi³ z dalekiego kraju, którego jêzyk na pewno nie wypar³by z Watykanu w³oskiego.

Doktor filozofii Doktor House, bohater emitowanego równie¿ w Polsce serialu, to najwiêksza osobowo¶æ telewizyjna ostatnich lat. Na jego temat pisze siê ju¿ prace naukowe.



Najwa¿niejsze za¶, ¿e uwa¿a³ soborowe otwarcie na ¶wiat za w³a¶ciwy kierunek Ko¶cio³a, a zarazem trudno by³o mu zarzuciæ s³abo¶æ do lewicy. Wielu kardyna³ów lêka³o siê, ¿e posoborowy klincz konserwatystów z postêpowcami doprowadzi do jakiego¶ ko¶cielnego kompromisu historycznego - trochê tak, jak w ówczesnej polityce w³oskiej miêdzy chadecj± a eurokomunistami. Tego z kolei nie znie¶liby na przyk³ad kardyna³owie z Niemiec.

Dziêki przedwyborczej agitacji szanse Wojty³y ros³y, ale kto¶ zadba³ te¿ o pomoc inn± ni¿ wsparcie perswazj± i modlitw±. Tu¿ przed pierwsz± tur± g³osowania kardyna³owie dostali kopie wywiadu udzielonego przez kardyna³a Siriego, który nie kry³ w nim swego antyreformatorskiego nastawienia. Lektura musia³a wstrz±sn±æ elektorami o bardziej otwartych pogl±dach.

Pierwsze tury g³osowania potwierdzi³y, ¿e kandydatury W³ochów wzajemnie siê blokuj± - ¿adna nie zdoby³a wyra¼nej przewagi. Sta³o siê jasne, ¿e trzeba szukaæ w¶ród nie-W³ochów. W ósmej turze g³osowania, 16 pa¼dziernika, kandydatura Wojty³y zebra³a ponoæ 99 g³osów w¶ród 108 elektorów. W notesie biskupim zapisa³ on pod dat± 16 pa¼dziernika 1978 r.: "Oko³o godz. 17.15 - papie¿ Jan Pawe³ II". Zwyczajowy ho³d kardyna³ów odebra³ na stoj±co, a nie w przygotowanym zawczasu fotelu-tronie. Wybrane imiê papieskie mówi³o, ¿e uwa¿a siê za kontynuatora soborowej linii swych poprzedników.

W Krakowie wie¶æ o papie¿u Polaku powita³ dzwon Zygmunta w katedrze wawelskiej. Pañstwowe media czeka³y na instrukcje z centrali PZPR. Kazimierz K±kol, ówczesny szef Urzêdu do spraw Wyznañ, pisze we wspomnieniach, ¿e pierwsze reakcje partyjnych notabli by³y negatywne i pe³ne obaw. Nastroje roz³adowa³ Edward Czyrek, który podsun±³ towarzyszom z KC my¶l, i¿ lepszy papie¿ Wojty³a w Rzymie ni¿ prymas Wojty³a w Warszawie. Ma³o kto tak bardzo siê pomyli³ w diagnozie. Istotê nowej sytuacji lepiej wyczu³ ambasador radziecki we W³oszech. Podczas inauguracji pontyfikatu Wojty³y mia³ on powiedzieæ do prof. Henryka Jab³oñskiego, szefa delegacji PRL na tê uroczysto¶æ, ¿e "najwiêkszym osi±gniêciem Polski Ludowej jest to, ¿e da³a Ko¶cio³owi papie¿a". Rosjanin oczywi¶cie ironizowa³, ale w jakim¶ sensie trafi³ w sedno.

Jaki prezydent dla Polski? Prezydentura Wa³êsy - przy wspó³udziale Kaczyñskich - posia³a z³e ziarno, które dzi¶ wyda³o fatalne plony -pisze na swoim blogu Adam Szostkiewicz.



Plony najwa¿niejsze

Entuzjazmu katolików w Polsce pañstwowe media nie pokaza³y. Organ partii "Trybuna Ludu" wydrukowa³ dzieñ po wyborze wiadomo¶æ, owszem, na pierwszej stronie, ale obok du¿o obszerniejszego materia³u "o pe³nym zebraniu plonów jako najwa¿niejszej sprawie wsi". W "Polityce" datowanej na 21 pa¼dziernika na czo³ówce jest rozmowa z dzia³aczem Stronnictwa Demokratycznego i korespondencja z Pragi pióra Jerzego Urbana. Na trzeciej stronie komentarz redakcyjny, który cytuje depeszê gratulacyjn± w³adz PRL na rêce papie¿a Wojty³y. Depesza ³±czy wybór kardynalskiego konklawe z sukcesami budowy socjalizmu w Polsce. Autor komentarza dodaje od siebie, ¿e "miêdzy Bugiem a Odr± tworz± siê podstawy wspó³pracy miêdzy socjalistyczn± w³adz± pañstwow± a Ko¶cio³em".

Inaczej post±pi³y nieliczne, cenzurowane czasopisma katolickie, z krakowskim "Tygodnikiem Powszechnym" na czele. Jego redaktor naczelny Jerzy Turowicz od lat zna³ siê i kontaktowa³ z Wojty³±, a pismo wspiera³o reformy soborowe i drukowa³o autorów, którzy w prasie oficjalnej byli na czarnej li¶cie. Turowicz s³a³ z Rzymu do Krakowa korespondencje na temat konklawe. Wybór Wojty³y pismo powita³o nag³ówkiem "HABEMUS PAPAM", wielkim zdjêciem, komentarzem "Rado¶æ wielka" i korespondencj± Turowicza. "Jestem pod wra¿eniem tego, co siê sta³o, i w sytuacji zupe³nie nowej, i mimo wszystko niespodziewanej" - pisa³ naczelny "TP" i zaznacza³, ¿e Wojty³a do koñca zbywa³ sugestie, ¿e mo¿e wyj¶æ z g³osowania papie¿em, zwrotem: wolne ¿arty. A czo³owy publicysta religijny "TP" Tadeusz ¯ychiewicz ¿yczy³ nowemu papie¿owi, aby na wysoko¶ciach nie zazna³ ch³odu, "bo samotny bêdzie i tak".

Najnowszy numer ''Polityki'' - spis tre¶ci

Zamów e-wydanie ''Polityki''

Jan Pawe³ II - serwis specjalny



¬ród³o: Polityka

Ocena:

s³abe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 g³osów

Naj¶wie¿sze wiadomo¶ci w Twojej komórce
Brak komentarzy