http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAGaz jest po to, żeby grzaćDonald Tusk podczas debaty nt. bilansu jego rządu

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Pekin na igrzyska przygotował się jak na wojnę

alx
2008-08-06, ostatnia aktualizacja 2008-08-06 22:41

Przeszło 100 tysięcy funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa będzie pilnować sportowców, kibiców i dziennikarzy, którzy z całego świata przybywają do Pekinu. Chińskie władze wydają się być przygotowane na każde zagrożenie.

Okolice stadionu narodowego patrolują żołnierze, obiekt jest także chroniony przez działa przeciwlotnicze. Po pekińskim lotnisku przechadzają się policjanci uzbrojeni w ciężką broń, a ludzie wchodzący metra są sprawdzani tak, jak pasażerowie samolotów.

Służby bezpieczeństwa przygotowywały się do igrzysk cztery lata, wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Jednak po tym jak 16 chińskich żołnierzy służb ochrony pogranicza zginęło a 16 innych zostało poważnie rannych w ataku w prowincji Sinkiangu, władze zdecydowały się zaostrzyć kontrole na ulicach i w środkach transportu.

- Wzmocniliśmy ochronę wszystkich obiektów sportowych oraz wioski olimpijskiej - powiedział CNN rzecznik igrzysk Sun Weide - Jesteśmy dobrze przygotowani w dziedzinie bezpieczeństwa - podkreślił.

Funkcjonariusze przemierzają ulice mając oko na potencjalny źródła zagrożenia, a także na nielegalne protesty. Jednak nawet, gdy nie ma ich w pobliżu, ich koledzy obserwują przemierzające ulice tłumy przy użyciu tysięcy kamer. Chiny wydały na nie setki milionów dolarów, gdy igrzyska się skończą nadal będą monitorować co dzieje się na ulicach Pekinu.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce
Brak komentarzy