We wniosku przekazanym w czwartek PAP Gosiewski napisał m.in, że Palikot 17 maja w wywiadzie dla gazety "Polska" w sposób "celowy i świadomy obraził posłów PiS" i "naraził ich tym samym na ośmieszenie i poniżenie".
Palikot stwierdził w tym wywiadzie m.in. że w
PiS jest wielu "kryptogejów", którzy w większości się ukrywają, i "obsadzają się w najtwardszym ośrodku władzy, żeby przetrwać".
Według Gosiewskiego Palikot "naruszył Zasady Etyki Poselskiej, do których zobowiązał się składając ślubowanie poselskie".
Szef klubu PiS uważa, że poseł PO świadomie obraził posłów PiS. "Sugerował mianowicie, iż grupa posłów/działaczy PiS jest >>kryptogejami<<. Poseł używając tego typu porównań i stwierdzeń zachował się w sposób niegodny mandatu posła. Użyte sformułowanie jest tożsame z nazwaniem posłów PiS >>tchórzami<< i >>dewiantami<<" - napisał Gosiewski.
Jego zdaniem Palikot "nie chciał określać niczyjej orientacji seksualnej, ale użył tego sformułowania w wyraźnie pejoratywnym znaczeniu".
- Nie był to jednorazowy przypadek lub przejęzyczenie, ale świadome wystąpienie, sprzeczne z regulaminem Sejmu i dobrymi obyczajami - napisał Gosiewski. Jak dodał, Palikot "nie zdobył się na przeprosiny, mimo pełnej świadomości, że posługuje się kłamstwem i insynuacją".
- Parlamentarzysta, który celowo i świadomie obraża innych, tylko po to, by wywołać tanią sensację medialną, działa w sposób sprzeczny z zasadami etyki poselskiej - oświadczył szef klubu PiS.
A co na ten temat pisze Rmf.fm? Sprawdź!