Piotr Kwiatkowski, który był gościem Sygnałów Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia, powiedział, że służby energetyczne potrzebują jeszcze kilku godzin na naprawienie wszystkich szkód.
Wiceszef Obrony Cywilnej Kraju powiedział, że polepszyła się też sytuacja w okolicach Szczecina - między innymi w Gryfinie i Stargardzie Szczecińskim.
Gość Sygnałów powiedział, że nie są jeszcze znane dokładne przyczyny ogromnej awarii. Nie wykluczył jednak, że mogły to być - tak jak od wczoraj informowały media - obfite opady śniegu.
Odszkodowania dla mieszkańców w związku z awarią - możliwe
Dyrektor szczecińskiego oddziału dystrybutora energii elektrycznej - firmy Enea Operator, Sławomir Bielecki powiedział, że odszkodowania dla mieszkańców Szczecina w związku z awarią linii energetycznych i brakiem prądu są możliwe, ale kwestie te regulują stosowne zapisy w umowach, które są zawierane z każdym odbiorcą indywidualnie. Jak wyjaśnił, w tej sprawie należy kontaktować się ze służbami obsługi klienta spółki.
Szczecinianie byli pozbawieni prądu we wtorek przez kilkanaście godzin. W tym czasie nie działały telefony, ani sprzęt gospodarstwa domowego, w tym najważniejsze - lodówki i zamrażarki. Wiele artykułów spożywczych nie będzie się już nadawało do spożycia, a to oznacza straty dla budżetów domowych.
W ocenie energetyków, tak poważna awaria nie zdarzyła się w regionie od czasu drugiej wojny światowej.
Doradca szczecińskiego oddziału Enei Jarosław Dobrzyński pytany, jak długo potrwa szacowanie strat w energetyce przyznał, że może to zająć nawet dwa tygodnie. Będą to straty wielomilionowe - zaznaczył.