http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIA"Stabilizacja", "Syreny z Moskwy"? Prasa o wyborach na Ukrainie

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Kurski: protest geja z orędzia to pieniactwo na zamówienie z Polski

cheko, ga, PAP
2008-03-18, ostatnia aktualizacja 2008-03-18 20:53

Według posła PiS protesty geja pokazanego w orędziu prezydenta to sprawka "obozu rządzącego". Na zdjęciach wmontowanych w przemówienie głowy państwa pokazano m.in. ślub gejowskiej pary Kancelaria prezydenta nie komentuje sprawy.

Kadr z orędzia prezydenta pokazujący ślub homoseksualistów. Brendan Fay stoi z lewej.
Kadr z orędzia prezydenta pokazujący ślub homoseksualistów. Brendan Fay stoi z...


Zdaniem posła PiS Jacka Kurskiego zapowiedź skargi homoseksualisty z USA, którego wizerunek został użyty w poniedziałkowym wystąpieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego "jest pieniactwem na zamówienie z Polski". Są siły polityczne, które zazdroszczą panu prezydentowi bardzo dobrego wystąpienia i które chcą popsuć efekt - powiedział Kurski. Poseł był odpowiedzialny ze strony Pałacu Prezydenckiego za kształt poniedziałkowego wystąpienia głowy państwa.

Polityk PiS tłumaczy, że TVP jako producent orędzia dysponowała zdjęciami ze ślubu pary homoseksualistów, a kiedyś były one legalnie wykorzystane przez telewizję, jak mówi, zresztą nie tylko polską. - Dziwne, że wtedy ten gej nie składał zastrzeżeń, dopiero teraz. Więc wygląda to na klasyczne pieniactwo, ze strony obozu rządzącego, który się czuje zły, że panu prezydentowi udało się dobrze skomunikować ze społeczeństwem - oświadczył Kurski. Dodał, że ani on sam, ani L. Kaczyński nie mają nic przeciwko gejom, a materiał użyty w orędziu ilustrował jedynie "kulturowo-prawny problem".

Brendan Fey - homoseksualista z USA zapowiada protest w polskim konsulacie w Nowym Jorku i skargę na polskiego prezydenta. Fey jest niezadowolony, że jego wizerunek pojawił się w scenie mającej być dowodem na zagrożenie dla Polski małżeństwami homoseksualnymi z UE.

Cała sprawa jest o tyle kuriozalna, że wyemitowane zdjęcia ślubne nie mają nic wspólnego z Europą. Dziennikarze Radia ZET odkryli, że ceremonia odbyła się w Kanadzie, a dokładnie w Toronto, 27 lipca 2003 roku.

Wiadomo, że za prezydenckie orędzie odpowiedzialny był poseł Pis Jacek Kurski. Pomagać mu miała wiceszefowa Agencji Informacyjnej TVP Patrycja Kotecka.



Wyemitowany przez TVP materiał miał nietypową oprawę. Przemówieniu prezydenta towarzyszyła muzyka z serialu "Polskie drogi", archiwalne zdjęcia z ubiegłorocznych szczytów UE, przedwojenna mapa Polski i wspomniany ślub homoseksualnej pary.

Wyemitowane orędzie wzbudziło sporo kontrowersji. Zbigniew Chlebowski z PO nazwał je "spotem reklamowym". Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego uznał, że wystąpienie Lecha Kaczyńskiego to "najlepszy produkt polityczny ekipy PiS w ostatnim czasie".



Zareagowali również internauci. Internauta o pseudonimie stefan 99999 nazwał orędzie teledyskiem. cloclo80 zbulwersował wykorzystany motyw muzyczny. Według niego "Polskie drogi" to "quasi-dokument", a powoływanie się na niego w takiej sytuacji świadczy o tym, że "antyniemieckie fobie Kaczyńskiego to nie wybryk, ale psychoza o najwyższym stopniu szkodliwości".

Kancelaria wstrzymuje się od komentarza

Gazeta.pl próbowała się dowiedzieć, co o całej sprawie myśli otoczenie prezydenta. W tym celu skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Kancelarii. Sprawy nie skomentowano, ale poproszono nas o przesłanie maila z właściwymi pytaniami. Obiecano, że w krótkim czasie otrzymamy odpowiedź. Do chwili obecnej nie uzyskaliśmy takowej.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce