http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAGaz jest po to, żeby grzaćDonald Tusk podczas debaty nt. bilansu jego rządu

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

"Dziennik": Kaczyński pozostał w XIX wieku

tan, PAP
2008-03-12, ostatnia aktualizacja 2008-03-12 13:03

W środowisku internautów zawrzało po słowach Jarosława Kaczyńskiego, że użytkownikami sieci "najłatwiej manipulować" - pisze środowy "Dziennik", powołując się na speców od politycznego PR, którzy ostro krytykują Kaczyńskiego za jego słowa o pijących erotomanach, jak określił internautów.

Jarosław Kaczyński
Fot. Zdzisław Pacholski / AG
Jarosław Kaczyński
SONDAŻ
Czy popierasz pomysł możliwości oddawania głosu w wyborach przez internet?

Tak, to dobry pomysł na zwiększanie frekwencji
Nie, to odbieranie powagi tej czynności
Nie interesuje mnie to/Nie mam zdania



Gazeta przytacza opinie specjalistów od politycznego PR, którzy twierdzą, że ta wypowiedź, to "najgorsze, co mogło się przydarzyć PiS od momentu przegranych wyborów".

W wywiadzie dla portalu http://www.pis.org.pl/ (ukazał się 06.03 - przyp. red.) Jarosław Kaczyński krytycznie odniósł się do pomysłu umożliwienia głosowania w wyborach przez internet. "Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota" - mówił w wywiadzie prezes PiS. "Wiadomo, kto ma przewagę w internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować, na kogo ma zagłosować" - dodawał.





"Dziennik" pisze, że po tym wywiadzie na forach internetowych pojawiło się wiele komentarzy krytycznych wobec Jarosława Kaczyńskiego.

- To pokazuje, że Jarosław Kaczyński pozostał w XiX wieku, a świat poszedł do przodu. Pokazuje też dlaczego przegrał i dlaczego przegrywają ludzie idei, którzy wiedzą, kim był Cyceron, a nie wiedzą, czym są Google - uważa specjalista od politycznego PR Eryk Mistewicz.

Zobacz także: Cięte riposty internautów



Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce