Rząd podjął decyzję po konsultacji z radą spraw zagranicznych, ciałem doradczym, w skład którego wchodzi przewodniczący parlamentu, dziewięciu deputowanych i król Karol XVI Gustaw.
Minister spraw zagranicznych Carl Bildt wyjaśnił, że Szwecja nie uznała Kosowa od razu, lecz zwlekała ponad dwa tygodnie, by zaznaczyć swój namysł.
Dodał, że w sprawie Kosowa w regionie jednocześnie pojawiła się "radość i wiele goryczy". "Dlatego myślę, że było ważne, by zaznaczyć namysł i skrupulatność w procesie decyzyjnym w Szwecji" -
zaznaczył szef dyplomacji.
Premier Frederik Reinfeldt powiedział wcześniej dziennikarzom, że niepodległość Kosowa będzie "nadzorowana przez społeczność międzynarodową", a zatem będzie "ograniczona".
Kosowo, które proklamowało niepodległość od Serbii 17 lutego, zostało uznane przez ponad 20 krajów świata, m.in. USA, Francję,
Włochy,
Niemcy, W. Brytanię i Polskę. Nowego państwa nie uznały m.in.
Rosja,
Hiszpania, Rumunia i Słowacja.