Miasto jest podzielone pomiędzy Serbów i Albańczyków. Demonstrację zorganizowano po stronie serbskiej. Most, przez który można przejechać na stronę albańską, został całkowicie zamknięty. Demonstranci ruszyli w kierunku przeprawy, ale drogę zagrodzili im policjanci z sił międzynarodowych. Manifestanci przez kilkanaście minut stali przed mostem, trzymając w rękach serbskie flagi i transparenty z napisami "
Kosowo należy do Serbii" Wzywali też Rosję do interwencji, jednocześnie maszerując z flagami Stanami Zjednoczonych z namalowanymi nań swastykami. Następnie się rozeszli.
Mimo zapowiadanych "pokojowych intencji" ze strony władz Kosowa w kraju doszło do kilku aktów przemocy - w Mitrowicy rano ktoś rzucił granatem w samochód ONZ, wcześniej zaatakowano budynki UE i ONZ. Także w Belgradzie wczoraj w nocy próbowano wtargnąć do ambasady Stanów Zjednoczonych, do czego nie dopuściła
policja. Dziś rano w miejscowości Zubin Potok (ok. 10 km na północny zachód od Mitrovicy) eksplozja zniszczyła pojazd ONZ. Prawdopodobnie ktoś rzucił granat ręczny. Ofiar w ludziach nie było.
Unia radzi nad KosowemJednocześnie w Brukseli odbywa się spotkanie ministrów Spraw Zagranicznych krajów członkowskich UE, na którym podjęta zostanie próba wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie niepodległego Kosowa. Wcześniej
Hiszpania, Cypr,
Grecja i Rumunia zapowiadały, że nie uznają tego młodego państwa. Tłumaczy się to po części obawą o własne ruchy separatystyczne, jak w Hiszpanii i Rumunii, a po części obawą o stabilność regionu. Potwierdza to stanowisko przedstawicieli mniejszości węgierskiej za granicą, którzy uważają, że niepodległość Kosowa może posłużyć im za precedens.
Niemcy nie będą na razie podejmowały decyzji w sprawie uznania niepodległości Kosowa. Kanclerz Angela Merkel oceniła, że priorytetem w tej sprawie jest zgodne działanie państw Unii Europejskiej. Dlatego, jak powiedziała szefowa rządu w Berlinie, Niemcy nie zdecydują o uznaniu niepodległego Kosowa już dziś, lecz poczekają na efekty spotkania unijnych szefów dyplomacji w Brukseli.
Serbowie oskarżają kosowskich przywódcówSerbskie władze skierowały akt oskarżenia przeciwko prezydentowi Kosowa Fatmirowi Sejdiu, premierowi
Hashimowi Thaci i przewodniczącemu parlamentu Jakupowi Krasniqi za "zorganizowanie proklamacji fałszywego państwa na serbskim terytorium" - podała dziś agencja Tanjug.
Ogłaszając w niedzielę niepodległość Kosowa, trzej przywódcy "popełnili przestępstwo przeciwko konstytucyjnemu porządkowi i bezpieczeństwu Serbii". Napisano tak w deklaracji serbskiego MSW,
cytowanej przez agencję.
W czerwcu 1997 roku obecny premier Hashim Thaci - jeden z dawnych liderów radykalnej Wyzwoleńczej Armii Kosowa (UCK) - został w Serbii skazany zaocznie na 10 lat więzienia za terroryzm. Rok później wydano za nim list gończy.
W 2003 roku na podstawie tego listu Thaci został na krótko zatrzymany na lotnisku w Budapeszcie, a następnie uwolniony po interwencji Misji ONZ, która administruje Kosowem od 1999 roku.
Więcej newsów, więcej źródeł. Zobacz Zoom24.pl