Niepodległe Kosowo - raport specjalnyRosyjskie żądanie zwołania Rady Bezpieczeństwa zawarte zostało w specjalnym oświadczeniu, wydanym w niedzielę wieczorem przez rosyjskie MSZ. O specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zaapelował szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, który stwierdził, że
Rosja w pełni popiera dążenie Serbii do własnej integralności terytorialnej. Według niego deklaracja niepodległości tworzy ryzyko eskalacji konfliktów etnicznych i przemocy na Bałkanach.
MSZ Rosji wezwało też misję ONZ w Kosowie i siły KFOR do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do anulowania decyzji władz w Prisztinie.
Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa zaapelował zarówno do Serbów jak i Albańczyków, aby zgodnie z zapewnieniami powstrzymali się od wszelkich działań oraz wypowiedzi, które mogłyby zagrozić pokojowi w Kosowie oraz w całym regionie.
Rosja, która podobnie jak Serbia sprzeciwia się niepodległości Kosowa, nalegała, aby sekretarz generalny ONZ uznał niedzielną deklarację władz w Prisztinie za nieważną. Wprawdzie w swym oświadczeniu Ban Ki Mun nie nazwał ogłoszenia niepodległości przez
Kosowo nielegalnym, jednak nie powiedział też nic, co sugerowałoby jego poparcie dla tego aktu - wskazują komentatorzy.
Kosowo tworzy precedensMinister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wielokrotnie przestrzegł przed konsekwencjami jednostronnego proklamowania niepodległości Kosowa. Szef rosyjskiej dyplomacji mówił, że jednostronne ogłoszenie niezależności przez Kosowo da "świetny argument" innym separatystom, w tym także w pobliżu granic Rosji.
Minister Ławrow powiedział w zeszłym tygodniu, że zachęta wobec tendencji separatystycznych Kosowa stwarza problemy w innych regionach, a niepodległość Kosowa może stać się precedensem, bowiem różne nieuznawane na arenie międzynarodowej twory z uwagą śledzą, jak społeczność międzynarodowa zachowuje się w przypadku jednostronnego proklamowania przez Kosowo niezależności. Ławrow uważa, że na świecie istnieje około 200 takich organizmów.
Separatystyczne regiony Gruzji - Południowa Osetia i Abchazja zapowiedziały, że zwrócą się do Rosji i Unii Europejskiej o uznanie ich niepodległości. Potwierdził to samozwańczy prezydent Abchazji Siergiej Bagapsz. - Południowa Osetia wkrótce zwróci się do Wspólnoty Niepodległych Państw oraz Unii Europejskiej o uznanie jej niepodległości - oświadczył prezydent tej republiki Eduard Kokojty.
"Wszystkiego najlepszego" od poniedziałku- Życzę Kosowu wszystkiego najlepszego - powiedział francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner.
Francja wcześniej zapowiedziała, że uzna niepodległość nowego państwa.
Brytyjska dyplomacja uznała, że niepodległość Kosowa "oznacza istotny krok" w tyk regionie Europy. Decyzje o uznaniu niepodległości tego kraju podejmie po spotkaniu szefów dyplomacji Unii Europejskiej, które odbędzie się w poniedziałek w Brukseli. - Oczywiście jest to istotny krok, który tworzy nową rzeczywistość dla Kosowa- powiedział rzecznik brytyjskiego ministra spraw zagranicznych.
- Albania wita fakt ogłoszenia niepodległości przez Kosowo - powiedział premier Albanii Sali Berisza. Według ten dzień przejdzie do historii jako "dzień odrodzenia".
Niepodległośc Kosowa niezwłocznie uzna też Turcja - zapowiedziała telewizja CNN-Turk, powołując się na źródła tureckiego MSZ. Ankara - podają cytowane źródła - zamierza to uczynić "natychmiast" po Stanach Zjednoczonych.
E zareaguje na deklarację niepodległości Kosowa już w poniedziałek w Brukseli, gdzie zbiorą się ministrowie spraw zagranicznych "27". Jak ujawnili w piątek różni dyplomaci, UE przyjmie deklarację, "że przyjmuje do wiadomości ogłoszenie niepodległości", pozostawiając samo uznanie Kosowa w gestii poszczególnych państw unijnych zgodnie z zasadą indywidualnej "odpowiedzialności za stabilność w regionie". Przypomni jednak, że nie chodzi jeszcze o pełną niepodległość, ale "pod międzynarodowym nadzorem".
W deklaracji UE opowie się też za "demokratyczną" i "wieloetniczną" przyszłością Kosowa, co należy czytać jako sprzeciw wobec wydzielenia z Kosowa enklaw zamieszkanych przez Serbów.
Zdecydowana większość państw deklarowała wstępnie, że uzna "kontrolowaną" niepodległość tej zamieszkanej w 90 proc. przez Albańczyków dotychczas serbskiej prowincji, administrowanej od czasu zakończenia wojny w 1999 roku przez ONZ.
Szef polskiej dyplomacji
Radosław Sikorski pytany w Brukseli, czy Polska uzna Kosowo, które w niedzielę ogłosiło niepodległość, powiedział, że Warszawa jest za "jak największą jednością UE w tej sprawie"
Dodał, że w sprawie Kosowa jest w stałym kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem; w niedzielę rozmawiał też na ten temat z prezydentem Lechem Kaczyńskim
Prezydent
USA George W. Bush oświadczył dziś, że popiera niepodległość Kosowa pod międzynarodowym nadzorem. Bush zapewnił, że Waszyngton będzie współpracował ze swymi sojusznikami, by nie doszło do przemocy. Amerykański prezydent powiedział, że USA wychodzą ze stanowiska, iż kwestia statusu Kosowa powinna zostać rozwiązana w taki sposób, by zapewnić stabilność na Bałkanach. Dodał, że napawają go otuchą zapewnienia rządu Kosowa o woli zagwarantowania praw ludności serbskiej.