Waldemar Pawlak pytany o tajemnicze zniknięcie jego majątku wił się jak piskorz, żeby nic nie powiedzieć. Powtarzał, że jemu wystarcza, że nie narzeka, że czuje się dobrze. Dodał, że w jego sytuacji majątkowej nie było żadnych gwałtownych zmian. I w końcu uciekł od tematu, zaczął mówić o majątkach znikających na giełdzie w związku z krachem ostatnich dni.
Co ma Pawlak? Prawie nic. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, posiada: 27- hektarowe gospodarstwo rolne we wsi Kamionka na Mazowszu oraz sześcioletnią skodę fabię.
Dziennik "Polska" przypomniał, że jeszcze kilka lat temu Pawlak był jednym z bardziej majętnych polityków. W 2001 r. miał na koncie 200 tys. zł, 15 tys. euro, 5 tys. dol., papiery wartościowe za kolejnych 15 tys. zł. Pawlak miał też warte 10 tys. zł udziały w prywatnej spółce oraz dwa samochody (skodę octavię i fiata brava), wart ponad 10 tys. zł komputer osobisty, a także dom o powierzchni 200 mkw. (wycenił go na 200 tys. zł). Dziś z tego majątku nie pozostało nic.
Nawet jego słynna hybrydowa toyota nie jest jego. Pawlak ma ją w leasingu.