"Papież nie chciał zaogniać sytuacji": czytaj komentarz ks. Bonieckiego- W rezultacie dobrze znanych wydarzeń tych dni związanych z wizytą Ojca Świętego na Uniwersytecie La Sapienza, do której miało dojść na zaproszenie jego magnificencji rektora w czwartek 17 stycznia, uznano za stosowne zrezygnować z tego wydarzenia - oświadczył
Watykan w wydanym komunikacie.
Powołując się na źródła w Watykanie agencja ANSA poinformowała, że u podstaw decyzji o odwołaniu wizyty leżała między innymi troska o wizerunek Benedykta XVI. Obawiano się bowiem, że sceny antypapieskich wystąpień obiegłyby natychmiast cały świat, co mogłoby mieć negatywne reperkusje.
Skuteczne protesty studentówOdwołania wizyty papieża domagało się około siedemdziesięciu studentów La Sapienza, okupujących rektorat i żądających spotkania z władzami uczelni.
Fala protestów zaczyna się według mediów wymykać spod kontroli, gdyż do kontestatorów dołączają przedstawiciele skrajnie radykalnych środowisk.
Studenci zapowiadali, że będą zagłuszać przemówienie Benedykta XVI z wielkich głośników, ustawionych przed aulą akademicką, niektórzy nie wykluczali też ostrzejszych akcji.
Jan Paweł II wygwizdanyTakże Jan Paweł II spotkał się z falą protestów podczas wizyty na Uniwersytecie La Sapienza w 1991 roku, ale obrócił je w żart - przypominają włoskie media.
Gdy polski papież udawał się do gmachu uczelni, czekało na niego około 300 studentów, którzy gwizdali i krzyczeli. W reakcji na nie Jan Paweł II powiedział: - Dziękuję za dobre przyjęcie, któremu towarzyszyły różne bardzo głośne okrzyki.
"Zwycięstwo świeckiego fundamentalizmu"Tymczasem politycy włoskiej prawicy i działacze katoliccy nie kryją oburzenia tym, że konieczna była tak radykalna decyzja. Według nich rezygnacja z odwiedzin na uniwersytecie jest "zwycięstwem świeckiego fundamentalizmu". Żal wyrażają także przedstawiciele lewicy, którzy mówią, że papież powinien udać się na uczelnię i wygłosić przemówienie. Nie brakuje również opinii, że sprawa ta fatalnie odbije się na wizerunku Włoch.
- Aktem wstecznictwa jest blokowanie wizyty Benedykta XVI, który jest nie tylko biskupem Rzymu, wikariuszem Chrystusa i następcą świętego Piotra, ale także człowiekiem wielkiej kultury, otwartym na dialog i dyskusję - oświadczył wczoraj w prasowym wywiadzie kardynał Grocholewski, który jest prefektem Kongregacji Wychowania Katolickiego w Watykanie.
Sprawiedliwy proces Galileusza?W 1990 roku, jeszcze jako kardynał Joseph Ratzinger, oświadczył w Parmie, że "proces kościelny przeciwko Galileuszowi był uzasadniony i sprawiedliwy".
- Słowa te nas obrażają i poniżają. W imię laickości nauki wyrażamy pragnienie, by to niestosowne wydarzenie zostało odwołane - napisało przed kilkoma dniami 66 wykładowców uczelni w liście do dziekana.
W obecnej sytuacji, widząc zdecydowaną radykalizację nastrojów większość sygnatariuszy odcięła się od wybryków studentów. Jak mówią pozostaje rozgoryczenie, ale nie chcą, by obecne akcje przybrały jeszcze gwałtowniejszą formę.