Metropolita wyraził nadzieję, że kryzys w Budryku skończy się lada dzień. - Każda dobra wola zbliża nas do pojednania i właśnie o to pojednanie chodzi, żeby na Śląsku był spokój. Mimo wszystko - podkreślał arcybiskup.
Przewodniczący związku zawodowego KADRA Grzegorz Bednarski po skończonej rozmowie z arcybiskupem przyznał, że związkowcy są już zmęczeni i też pragną szybkiego rozwiązania sytuacji.
Górnicy złagodzili swój postulat, by zrównać ich zarobki ze średnią zarabianą przez górników w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Ich obecna propozycja to wyrównanie płac do poziomu zarobków w najsłabiej opłacanej kopalni Spółki - kopalni "Krupiński".
Jak dowiedziało się Radio Katowice, po wizycie związkowców u metropolity, do siedziby arcybiskupa przyjechał także prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski.
Strajk w "Budryku" trwa 27. dzień. W sobotę spod ziemi wyjechali ostatni trzej protestujący tam górnicy. Kilkuset prowadzi strajk okupacyjny na powierzchni. Protest prowadzą 4 z 9 działających w kopalni związków zawodowych.