http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIA"Stabilizacja", "Syreny z Moskwy"? Prasa o wyborach na Ukrainie

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

PO popiera PiS: Znieśmy art. 212 Kodeksu karnego

mar, PAP
2007-12-15, ostatnia aktualizacja 2007-12-15 19:57

Art. 212 Kodeksu karnego, który pozwala skazać na karę dwóch lat więzienia za pomówienie m.in. za pośrednictwem mediów, powinien przestać obowiązywać - powiedział w sobotę Jarosław Kaczyński. Zapowiedział, że PiS złoży w Sejmie projekt zniesienia tego przepisu. - Platforma jest "za" - powiedziała Julia Pitera. - Odbieram to jako poparcie PiS-u dla naszego pomysłu z początku zeszłej kadencji - dodała.

Julia Pitera
fot. Piotr Augustyniak / AG
Julia Pitera
Jarosław Kaczyński
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Jarosław Kaczyński
SONDAŻ
Popierasz pomysł PiS, by znieść możliwość karania więzieniam za pomówienia?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Według b. premiera, w sprawach o pomówienie ochrona cywilno- prawna "jest wystarczająca", ale - jak zaznaczył - "trzeba będzie dokonać pewnych innych zmian", które gwarantowałyby tę ochronę. Zapowiedział, że szczegóły tych propozycji zostaną przedstawione w poniedziałek.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że art. 212 miał chronić ludzi przed pomówieniami, ale "jak się okazało w Polsce mógł być wykorzystywany przeciwko wolności słowa, przeciwko dziennikarzom".

PiS popiera demonstrację w obronie Sakiewicza

- Nasza inicjatywa to skutek ostatnich wydarzeń, m.in. tego, co działo się w stosunkach między TVN-em a "Gazetą Polską" - powiedział b. premier dodając, że także czwartkowa demonstracja przeciwko art. 212, która odbyła się przed jednym z warszawskich sądów, miała bezpośredni związek z inicjatywą PiS.

- Uważamy, że ta demonstracja była ważnym punktem w walce o zachowanie w Polsce wolności słowa, o umocnienie wolności słowa - tej realnej - powiedział prezes PiS. - Bo realna wolność słowa to są spluralizowane media, tam gdzie nie ma zasady tabu, nie ma zasady, że są ludzie, których nie wolno w żaden sposób krytykować, a innych wolno atakować, czy nawet obrażać, bez żadnych ograniczeń. To nie jest żadna wolność słowa, to jest po prostu swego rodzaju medialny terror - ocenił Jarosław Kaczyński.

- Będziemy walczyć o to, żeby w Polsce pluralizm mediów został nie tylko zachowany, ale także wzmocniony, żeby przywrócona została pod tym względem równowaga, żeby nie powróciły lata dziewięćdziesiąte, kiedy w gruncie rzeczy pluralizmu mediów w całym tego słowa znaczeniu w Polsce nie było - dodał Jarosław Kaczyński.

Pitera o "festiwalu" zarzutów PiS-u wobec PO

Z kolei Pitera podkreśliła, że pamięta jak ona sama próbowała "narobić wokół tej sprawy szumu i wnieść ją na forum Komisji Sprawiedliwości i Praw człowieka". - I pamiętam ówczesną wypowiedź szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, który na początku zeszłej kadencji oznajmił dziennikarzom, że w ogóle mowy nie ma, ponieważ polityk musi się jakoś bronić - powiedziała Pitera.

- Dlatego jestem głęboko zdziwiona dzisiejszą propozycją, ale oczywiście nasz klub będzie temu sprzyjał - dodała. Pitera zaznaczyła, że zastanawia się, czy obecna inicjatywa PiS nie jest podyktowana "festiwalem" zarzutów, jakie w kampanii wyborczej PiS stawiał Platformie.

- W odpowiedzi ze strony różnych osób z PO zostały skierowane pozwy do sądu, również prywatne akty oskarżenia z art. 212. Ja się w związku z tym zastanawiam - ponieważ wiemy ile te wszystkie oskarżenia były warte, a w związku z tym można się domyślać czym się one zakończą - zastanawiam się czy przypadkiem nie ma to z tym związku - powiedziała Pitera.

Sprawa dziennikarzy "Gazety Polskiej"

W czwartek przed jednym ze stołecznych sądów, pod hasłem "Wolność prasy w wolnej Polsce", protestowało ok. 200 osób.

Powodem protestu była decyzja sądu o zatrzymaniu na 48 godzin i przymusowym doprowadzeniu redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza i dziennikarki Katarzyny Hejke na kolejną rozprawę w procesie karnym, w którym TVN oskarżył ich o naruszenie dobrego imienia stacji.

Sąd podjął taką decyzję w efekcie niestawienia się Sakiewicza i Hejke na jednej z rozpraw 30 października. Sakiewicz przez obrońcę poinformował, że "jest na ślubie przyjaciół za granicą"; Hejke nie podała powodów niestawienia się (mówiła, że nie wiedziała o terminie rozprawy).

Po odstąpieniu przez TVN od oskarżenia karnego (stacja wytoczy gazecie proces cywilny) postanowienie o przymusowym doprowadzeniu stało się bezzasadne. Manifestacji jednak nie odwołano - zmienił się tylko jej charakter. Uczestnicy protestowali właśnie przeciwko art. 212 kk.

Według danych SDP, w latach 2005-2006, na podstawie przepisu Kodeksu karnego dotyczącego pomówienia, sądy wydały 23 wyroki skazujące dziennikarzy, w 102 przypadkach zadecydowały o umorzeniu, a w 14 o uniewinnieniu.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce