Wyrok, gdy się uprawomocni, oznacza, że procedura środowiskowa odnośnie obwodnicy musi zacząć się od nowa, a inwestor musi ponownie złożyć wniosek dotyczący budowy obwodnicy - uważa mec. Magdalena Bar, reprezentująca organizacje ekologiczne - Centrum Ochrony Mokradeł i Polską Zieloną Sieć.
Uchylona decyzja ministra środowiska z lutego podtrzymywała w głównych punktach decyzję wojewody podlaskiego z października ubiegłego roku o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji. Rozstrzygnięcia te do sądu zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich oraz liczne organizacje ekologiczne.
Odwołania prawdopodobnie nie będzieMinisterstwo środowiska może się odwołać od wyroku. Na razie nie ma oficjalnego stanowiska Ministerstwa Środowiska w sprawie ewentualnego odwołania od wyroku, ale z ostatnich wypowiedzi ministra Macieja Nowickiego można wnioskować, że odwołanie jest mało prawdopodobne. W czwartek minister mówił - po rozpatrzeniu opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody uświadomiłem sobie sprawę, jak cenny jest to obszar. To jedyne w Polsce torfowisko przepływowe, które jest reliktem polodowcowym i mimo że mamy 10 tys. torfowisk, to jest jedyne. Zapowiedział również zwołanie okrągłego stołu w sprawie obwodnicy Augustowa. Ale, jak dodał, wszystkie rozmowy powinny być prowadzone z założeniem, że przegramy sprawę w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. - Nie czekajmy na werdykt bezczynnie, tylko myślmy, jakie alternatywne rozwiązania można przyjąć - powiedział.
Ekolodzy skarżąJak argumentowali przed sądem skarżący, minister wydając swoją decyzję w sposób niedostateczny rozważył proponowane alternatywne warianty przebiegu obwodnicy. Ponadto po wejściu Polski do UE zmienił się stan prawny, a nowe przepisy - według ekologów - wymagają ponownej analizy przebiegu trasy wokół Augustowa.
Ponadto, zdaniem ekologów, decyzja ministra została pośrednio zakwestionowana już w kwietniu bieżącego roku, gdy WSA uchylił wcześniejsze postanowienie ministra uzgadniające warunki budowy drogi.
Do tego argumentu przychylił się również sąd, który uznał, że uprawomocnione już kwietniowe orzeczenie WSA pociąga za sobą uchylenie lutowej decyzji ministra. - Roztrząsanie innych kwestii merytorycznych w związku z tym byłoby przedwczesne - dodał w uzasadnieniu wyroku sędzia Łukasz Krzycki.
Uchylone w kwietniu postanowienie ówczesnego ministra Jana Szyszki dopuszczało, by obwodnica Augustowa w dolinie rzeki Rospudy mogła zostać zrealizowana w jednym z dwóch wariantów - tunelu drogowego lub estakady. Zgodnie z decyzją ministra środowiska wybór wariantu, po przeanalizowaniu kosztów, miał należeć do inwestora.
Kręta droga obwodnicyPomysł obwodnicy pojawił się w latach 90., wówczas w GDDKiA oddział Białystok rozpoczęły się pierwsze prace nad koncepcją w tej sprawie. W marcu 2003 r. burmistrz Augustowa wydał decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla obwodnicy Augustowa.
W sierpniu premier
Jarosław Kaczyński wstrzymał planowane prace przy budowie obwodnicy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz firma Budimex Dromex (wykonawca drogi) ustalili zmianę harmonogramu prac budowlanych.
W lipcu
Komisja Europejska wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o wydanie pilnego zakazu prowadzenia prac budowlanych. W odpowiedzi Polska przesłała zapewnienie, że prace nie będą prowadzone aż do wydania wyroku, czy budowa jest zgodna z unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska.
KE: Obwodnica łamie unijne prawoNie wpływa to na postępowanie w sprawie głównego wniosku KE, która w marcu pozwała Polskę do Trybunału w Luksemburgu, uznając, że budowa obwodnicy Augustowa (a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej) jest złamaniem unijnego prawa.
W lipcu Trybunał odrzucił wniosek Polski o rozpatrzenie sprawy w trybie pilnym, co oznacza, że proces może trwać nawet dwa lata.
W czwartek nowy minister środowiska,
Maciej Nowicki zapowiedział zwołanie jeszcze w grudniu "okrągłego stołu" wszystkich zainteresowanych stron w sprawie obwodnicy. Dodał, że podczas rozmów powinno się przyjąć założenie, że przegramy sprawę w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. "Nie czekajmy na werdykt bezczynnie, tylko myślmy, jakie alternatywne rozwiązania można przyjąć" - mówił.