http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAJego wielką zaletą jest to, że nikogo nie drażni''Le Figaro'' o nowym prezydencie UE

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Premier o debacie z Tuskiem: Po co mam rozmawiać z pomocnikiem?

jg
2007-09-25, ostatnia aktualizacja 2007-09-25 17:42

- Przed nami jest ważniejsza debata, bo Aleksander Kwaśniewski jest ważniejszą postacią ostatniego 18-lecia niż Tusk. Program PO jest tylko dodatkiem do programu LiD. W związku z tym, po co mam rozmawiać z pomocnikiem, skoro mogę z szefem. Może się pochylę nad pomocnikiem, ale na razie wolę porozmawiać z szefem - powiedział Jarosław Kaczyński pytany, czy zgodzi się na debatę z Donaldem Tuskiem.

Premier Jarosław Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Premier Jarosław Kaczyński
SERWISY


W weekend Aleksander Kwaśniewski zaproponował premierowi debatę telewizyjną. Ten przyjął wyzwanie. Nie wiadomo jeszcze, w jakiej telewizji i kiedy do takiej debaty dojdzie. Wczoraj szef SLD Wojciech Olejniczak ujawnił, że debata Kwaśniewski-Kaczyński była planowana "już od pewnego czasu".

To oburzyło działaczy PO. Debata Kaczyński-Kwaśniewski może bowiem przenieść zainteresowanie wyborców ze sporu PiS-PO na spór PiS-LiD. - Jeśli prawdą jest, że oba komitety wcześniej się umówiły, to jest to nieuczciwa gra wyborcza - powiedział "Gazecie Wyborczej" bliski współpracownik Donalda Tuska Rafał Grupiński.

Platforma: Premier chowa się za Kwaśniewskiego

W politycznych kuluarach dość powszechne jest przekonanie, że Kaczyński podniósł rzuconą przez Kwaśniewskiego rękawicę, bo chce wzmocnić LiD i osłabić PO. Jedyną w tej chwili partię, która może z nim wygrać wybory. A zarazem formację blokującą przekształcenie PiS w jedyną formację prawicy.

W poniedziałek liderzy PO nie mieli gotowej odpowiedzi na pytanie, co w tej sytuacji robić. Zaczęli od drwin z Kaczyńskiego. - Jak ktoś się boi bić z silnym, to idzie do słabszego - komentował członek zarządu Platformy Mirosław Drzewiecki. - Kaczyński chowa się za chwiejne plecy Kwaśniewskiego - ironizował z kolei Grupiński. I zapewniał, że debata liderów PiS i LiD nie jest walką o prymat na scenie politycznej, tylko o drugie i trzecie miejsce.

Obaj politycy twierdzili, że Kaczyński ma stracha przed starciem z Tuskiem. Nie zareagował bowiem na trzy propozycje debat z liderem PO

"Jarek, nie bój się"

Dziś Tusk ocenił w Radiu Zet, że nie ma niczego niezwykłego w tym, że premier Kaczyński wybrał do debaty właśnie b. prezydenta, a nie jego, choć - jak podkreślił szef PO - wiadomo, że prawdziwy pojedynek wyborczy rozegra się między PiS a PO.

- Dla Jarosława Kaczyńskiego były prezydent może być takim wygodnym workiem treningowym do bicia. Po pierwsze, nie jest czynnym politykiem, jest patronem ugrupowania, które nie może liczyć na zwycięstwo, a z punktu widzenia propagandy PiS, jest symbolem tego, co najgorsze w Polsce - powiedział lider PO.

Tusk dodał, że w interesie PiS jest przekonanie Polaków, że nadal trwa walka z komunizmem.

Szef PO chciałby, aby premier starł się z nim w merytorycznej debacie na temat tego "co będzie się działo w Polsce".

- Po raz szesnasty mówię: Jarosławie Kaczyński, nie lękaj się, tylko stań do debaty - zaapelował lider PO.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce
  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję
  • Podyskutuj na forum