Jak tłumaczył Komorowski, nie chodzi o to, żeby dzielić, ale o to, żeby łączyć ludzi w Polsce. Aby nie przeciwstawiać dorobku poprzednich rządów mirażowi tego, co zamierza ekipa Kaczyńskiego.
Chodzi o to, aby również nie dzielić Polaków wedle innych nieprawdziwych szwów. Podział na bogatych i biednych - dla przeciętnego Polaka bogatym jest już taki, który zarabia pięć tysięcy miesięcznie. Warto dodać pod rozwagę panu prezydentowi, który zarabia dużo więcej, panu premierowi, który zarabia wielokrotność i wszystkim posłom
PiS'u, którzy zarabiają dużo więcej niż pięć tysięcy miesięcznie.
I warto przypominać Polakom - mówił Komorowski - że ten fałszywy, zły podział na Polskę bogatą i biedną, wygłasza pan prezydent z pałacu prezydenckiego, w sytuacji, kiedy miesięcznie wydaje kilkaset tysięcy na zwykłe przeloty weekendowe.
Jarosław Kaczyński jest mistrzem w dzieleniu, Platforma będzie łączyć- Jarosław Kaczyński jest mistrzem w dzieleniu narodu, społeczeństwa, konfliktowaniu, zderzaniu ze sobą, wywoływaniu wojny różnych grup społecznych, różnych segmentów opinii publicznej. My byśmy chcieli przeciwstawić temu to, co łączy, wizję jednej, wspólnej Polski, Polski w Unii Europejskiej - podkreślał Komorowski w
TOK FM. Jak mówił, Komorowski, okaże się, co będzie silniejsze: czy odwoływanie się do tego, co jest wspólne, także wspólnym interesem narodowym, społecznym, czy też odwoływanie się przez Jarosława Kaczyńskiego do tego, co Polskę dzieli. - Można to sprowadzić do nienawiści do tych, którym się udało, a można sprowadzać do tego, że wspólnym wysiłkiem wszyscy chcemy się bogacić. My będziemy się odwoływali do tej lepszej strony ludzkiej duszy - mówił lider PO.
Czarne niepodpisane billboardy to nie jest kampania POBronisław Komorowski powiedział, że czarne billboardy z napisami "nienawiść", "wstyd" nie były częścią kampanii wyborczej Platformy. Jak tłumaczył lider PO, była to była kampania PR-owska, przygotowana jako odpowiedź na plakaty z panem premierem, który określał się jako człowiek z zasadami.