O godzinie 15.25 wybuchł
pożar w jednym z pomieszczeń piwnicznych Zamku. Dym wdarł się na korytarze i do innych pomieszczeń. Do gaszenia pożaru przyjechało sześć wozów strażackich. Okazało się, że pożar wybuchł w pomieszczeniu gdzie zostały złożone elementy scenografii filmowej zbudowane z tekturowych pojemników na jajka. To właśnie one się zapaliły.
Pożar szybko ugaszono, ale trzydziestu strażaków przez półtorej godziny zajmowało się oddymianiem pomieszczeń. Miejscami dym był tak gęsty, że uniemożliwiał przejście. Jeden z pracowników CSW musiał ewakuować się po drabinie strażackiej. Zarówno jemu jak i innym osobom znajdującym się w budynku nic się nie stało.