http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAJego wielką zaletą jest to, że nikogo nie drażni''Le Figaro'' o nowym prezydencie UE

Gazeta.pl > Wiadomości >  Archiwum

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Wiadomości - Gazeta.pl

Rosyjska prowokacja w internecie

Bartosz Węglarczyk, Marcin Bosacki
2005-03-18, ostatnia aktualizacja 2005-03-18 00:00

Poważna, państwowa rosyjska strona internetowa publikuje antyukraiński artykuł z "Tygodnika Powszechnego". Ale to oszustwo

Tygodnik Powszechny - redakcja. Małgorzata Nocun i Andrzej Brzeziecki - dzienikarze TP - otrzymali nagrodę: ukraińskie Złote Pióro za relację wydarzeń Pomarańczowej Rewolucji
Fot. Pawel Ulatowski / AG
Tygodnik Powszechny - redakcja. Małgorzata Nocun i Andrzej Brzeziecki ...
ZOBACZ TAKŻE

• Rosyjskiej prowokacji przeciw "TP" ciąg dalszy (18-03-05, 17:20)
• To prowokacja - mówi dziennikarz "Tygodnika Powszechnego" (18-03-05, 03:00)


SERWISY


Marian Kałuski, autor opublikowanego wczoraj na stronie InoSMI.ru artykułu "Porozmawiajmy szczerze o Ukrainie", uważa, że w interesie Polski leży Ukraina słaba, rozbita i podzielona. Według Kałuskiego Ukraińcy zostali oszukani przez lidera opozycji Wiktora Juszczenkę i nie zaznają ani demokracji, ani dobrobytu, a Ukraina "na pewno podzieli los Iraku".

InoSMI.ru to znana wśród rosyjskich dziennikarzy witryna, która publikuje przekłady z prasy zagranicznej. Jest dla rosyjskich mediów ważnym źródłem wiedzy o tym, co o Rosji myślą i piszą ich zagraniczni koledzy. Należy do państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti, bliskiej rosyjskiemu MSZ.

Wczoraj InoSMI jako najważniejszy tekst dnia opublikowała tłumaczenie artykułu Kałuskiego z "Tygodnika Powszechnego". By nie było wątpliwości, witryna umieściła logo "Tygodnika" (zniknęło późnym wieczorem).

Do redakcji "Tygodnika" w Krakowie zaczęli dzwonić zaniepokojeni czytelnicy z Ukrainy. Ukraińcy są zaskoczeni, że znany z sympatii do Ukrainy "Tygodnik" - ostatnio nagrodzony przez samych Ukraińców za swe artykuły o pomarańczowej rewolucji - mógł opublikować tekst skrajnie antyukraiński.

Rzecz w tym, że artykuł Kałuskiego nigdy w "Tygodniku" się nie ukazał. Ktoś wrzucił go jedynie na internetowe forum "Tygodnika". W rzeczywistości Kałuski jest prawicowym publicystą mieszkającym w Australii, który w Polsce publikuje na łamach skrajnie prawicowych witryn internetowych. W jednej z takich stron, Now@ on-line, ukazał się jego artykuł, teraz prezentowany w Rosji jako tekst z "Tygodnika Powszechnego".

Kałuski nie pomija okazji, by potępić wszystkie elity rządzące Polską po 1989 r. Pisze: "Rząd warszawski [po 1989 r.] zapewne pod naciskiem Białego Domu i częściowo Brukseli ustanowił Ukrainę partnerem strategicznym Polski. To partnerstwo można określić hasłem: Wszystko dla Ukrainy i nic dla Polski".

Polska - dowiadują się właśnie rosyjscy internauci z lektury znanego i poważanego "Tygodnika Powszechnego" - jest pod amerykańskim butem.

Naciskami z USA Kałuski tłumaczy wyjazdy Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy i Jerzego Buzka do Kijowa podczas pomarańczowej rewolucji. "Czym ten najazd polskich polityków na Ukrainę wytłumaczyć?! - zastanawia się. - "Głębokim pragnieniem uczynienia z Ukrainy państwa demokratycznego i zasobnego materialnie, wtedy, gdy ci sami ludzie nie dali Polakom demokracji i doprowadzili do nędzy miliony swych rodaków?".

Polska powinna - zdaniem Kałuskiego - zdecydowanie popierać rozpad Ukrainy.

Redaktor naczelny InoSMI Jarosław Ogniew ma wśród dziennikarzy w Moskwie dobrą opinię, zdaniem naszych rozmówców "ktoś go wrobił".

- To wygląda na robotę dezinformacyjną Gleba Pawłowskiego, stratega ideologicznego Kremla i głównego w Rosji specjalisty od czarnej propagandy - mówi nam anonimowo polski ekspert ds. rosyjskich. Pawłowski kierował rosyjską kampanią przeciw Wiktorowi Juszczence podczas ukraińskich wyborów prezydenckich. Związane z nim strony internetowe, z najsłynniejszą Strana.ru na czele, często publikują tendencyjnie omówione informacje z innych mediów, rozpętując w ten sposób spory w internecie ukraińskim czy państw bałtyckich.

Rosyjskie tłumaczenie artykułu Kałuskiego rzeczywiście szybko rozchodzi się po rosyjskim internecie. Jest już m.in. na witrynie Finance.mail.ru, gdzie Kałuski został awansowany na "polskiego politologa". Artykuł Kałuskiego jest też na Ukrainie, m.in. na forach kibiców Dynama Kijów oraz ukraińskiej diaspory w USA.

Jarosław Ogniew, naczelny InoSMI.ru

Nastąpiła pomyłka. Jest mi przykro. Nie mamy specjalistów od Polski, rzadko publikujemy przedruki z waszej prasy. Najczęściej pojawiają się te artykuły, które wywołują zainteresowanie naszego MSZ. Jeden z naszych współpracowników zaproponował nam ten artykuł. Nieważne kto.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce
  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję