Świat
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAJanusz strzelił z uchaZbigniew Ziobro o przecieku w aferze gruntowej

Gazeta.pl > Wiadomości >  Świat >  USA

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości - Gazeta.pl

Wojna o telewizory w Kalifornii

Marcin Bosacki, Waszyngton
2009-11-20, ostatnia aktualizacja 2009-11-20 08:41

Kalifornia zakazała w środę sprzedaży najbardziej energochłonnych telewizorów. I rozpętała się wojna.

Gubernator stanu Kalifornia Arnold Schwarzenegger
Fot. PHIL McCARTEN REUTERS
Gubernator stanu Kalifornia Arnold Schwarzenegger
Komisja energetyczna stanu Kalifornia nakazała, by np. telewizory 42-calowe (najpopularniejszy rozmiar w USA) od 2011 r. zużywały najwyżej 183 waty na godzinę, a dwa lata później jedynie 116 watów. Rok temu bardzo popularny 42-calowy model plazmowy zużywał ponad 300 watów, ciekłokrystaliczny LCD - ponad 230.

Kalifornia na tle innych stanów USA przoduje w promowaniu i narzucaniu rozwiązań proekologicznych. Wcześniej wydała już ostre przepisy w sprawie pralek, suszarek i lodówek. Jednak żaden nie wzbudził takich kontrowersji jak ten o telewizorach.

Urzędnicy komisji energetycznej twierdzą, że nowe regulacje pozwolą przeciętnej rodzinie oszczędzić rocznie 30 dol. na energii. Jednak przeciwnicy twierdzą, że to przesadne wyliczenia, a przede wszystkim, że nowe przepisy spowodują, że ceny telewizorów wzrosną, a stan straci wiele miejsc pracy.

Gra toczy się o ogromny rynek - w Kalifornii sprzedaje się ponad 4 mln telewizorów rocznie, w całych USA - 36 mln. Przeciwnicy nowych przepisów twierdzą, że ludzie i tak będą kupować "zakazane" telewizory w sąsiednich stanach i w internecie, a na zakazie stracą tylko sklepy w Kalifornii. Oskarżają też komisję, że faworyzuje jednych producentów kosztem innych - ze względów technologicznych wytwórcom LCD będzie dużo łatwiej spełnić nowe przepisy niż producentom plazm.

Przeciw przepisom zaprotestowała też największa gazeta Kalifornii "Los Angeles Times", zazwyczaj popierająca przepisy proekologiczne. Dziennik argumentuje, że przemysł telewizorowy i tak z roku na rok zmniejsza zużycie energii w swych produktach, a nowe przepisy są zbyt drakońskie i uderzą w innowację - telewizory z internetem lub trójwymiarowe.

"Komisja nie rozumie, że nie wszystkie telewizory są takie same" - pisze Jon Healey w "LA Times". Gazeta wzywa Komisję, by ta zamiast zakazów wydała przepisy o konieczności umieszczania na telewizorach informacji o zużyciu energii i ewentualnych oszczędnościach. A wyedukowani konsumenci sami wymuszą na producentach zmniejszenie zużycia energii. "Cele komisji są słuszne, ale nie trzeba tak brutalnie ich narzucać" - pisze "LA Times".



Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

3.3

20 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce
  • suszarki? xezaq 20.11.09, 08:30

    Autor powinien doprecyzować, że NIE chodziło o suszarki do włosów.»

  • waty na godzinę...? konie mechaniczne na minutę? sunday 20.11.09, 09:02

    Waty na godzinę!? A ile koni mechanicznych na minutę ma polonez?»

  • Dwója z fizyki karolarat 20.11.09, 10:22

    Maturę pan Bosacki dostał?Ponadto telewizory LCD z podświetlaniem LED zużywają znacznie mniej bo 40% prądu co poprzednie wersje, od kilku miesięcy są powszechnie dostępne na rynku również w »