Do testu miało dojść na zachodnim wybrzeżu USA. Z położonej na Alasce wyspy Kodjak została wystrzelona makieta symulująca wrogą rakietę balistyczną. Makieta poleciała jednak za nisko i za blisko. W związku z tym pociski przechwytujące znajdujące się w bazie Vandenberg w Kalifornii nie miały czego zestrzelić i w ogóle nie zostały odpalone.
Dowódca Amerykańskiej Agencji Obrony Rakietowej generał Henry Obering poinformował, że ponieważ tarcza antyrakietowa w ogóle nie została użyta, próba nie została zakwalifikowana jako nieudany test. Oficjalnie w ogóle się nie odbyła
Z dotychczasowych 9 testów amerykańskiej tarczy antyrakietowej tylko 5 zakończyło się sukcesem. Żaden z nich zresztą nie przypominał realnego ataku. Przeciwnicy tarczy twierdzą, że system jest bardzo słabo zawansowany i może nigdy nie działać. Ich zdaniem amerykański rząd marnuje gigantyczne pieniądze bowiem tarcza antyrakietowa kosztowała już amerykańskich podatników ponad 100 miliardów dolarów.