Lindhout i Brennan zostali porwani w stolicy Somalii w sierpniu 2008 roku. Odwiedzali obóz dla uchodźców niedaleko Mogadiszu.
Oboje byli torturowani
- Byłam bita i torturowana. Była to krańcowo trudna sytuacja - powiedziała dziennikarka telewizji CTV, w wywiadzie udzielonym z Mogadiszu. Nigel Brennan, fotoreporter z Australii, opowiadał, że porywacze na początku traktowali ich dobrze. Jednak sytuacja pogarszała się z dnia na dzień. - Straszyli mnie bronią, przywiązywali łańcuchami - relacjonował.
Wyznaczono okup: 1 mln dolarów
W środę somalijski deputowany powiadomił, że zakładnicy zostali uwolnieni. Reporterzy przebywają obecnie w jednym z hoteli w Mogadiszu.
- Sprowadziliśmy dwóch zagranicznych dziennikarzy do hotelu Sahafi. Od ośmiu dni pracowaliśmy nad ich uwolnieniem i w końcu się udało - powiedział agencji Reutera Ahmed Diiriye. Nie chciał skomentować, w jak sposób doszło do zwolnienia zakładników.
Jednak, dziennikarka w rozmowie z CTV powiedziała, że została zwolniona dzięki okupowi. Jak relacjonowała, porywacze wyznaczyli stawkę: 1 milion dolarów. Byli wściekli, bo pieniądze nie spływały wystarczająco szybko. - Z tego co zrozumiałam porywacze planują opuścić kraj - dodała.
Brennan w jednym z wywiadów opisywał także, jak wyglądała akcja ich odbicia. - Zostaliśmy wyprowadzeni z naszych pokoi. Kazali nam zmienić ubrania i wsadzili do samochodu. Nie mieliśmy pojęcia co się dzieje - powiedział.