Świat
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Milicja zatrzymała wiceszefa ZPB. "Za fałszywe prawo jazdy"

jagor, PAP
2010-02-12, ostatnia aktualizacja 2010-02-12 15:46

Białoruska milicja zatrzymała dziś Mieczysława Jaśkiewicza, wiceprzewodniczącego Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżeliki Borys pod zarzutem posiadania fałszywego prawa jazdy - poinformował prezes Rady Naczelnej ZPB Andrzej Poczobut.

Mieczysław Jaśkiewicz
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Mieczysław Jaśkiewicz
- Milicjanci oznajmili mu, że jego prawo jazdy jest fałszywe. W tej chwili Jaśkiewicz transportowany jest na komisariat w Grodnie - sprecyzował Poczobut.

Jak dodał, w czwartek Jaśkiewicz dostał wezwanie na milicję, gdzie poinformowano go, że jest oskarżony o uczestnictwo w nielegalnym wiecu w obronie Domu Polskiego w Iwieńcu.

O zorganizowanie tego wiecu zostali również oskarżeni inni działacze ZPB: Igor Bancer, Andżelika Borys i sam Andrzej Poczobut. W poniedziałek wszyscy mają się stawić na milicji na rozpatrzenie sprawy. Jak powiedział w czwartek Poczobut, jest to sprawa administracyjna, zagrożona karą grzywny lub aresztu do 15 dni.

W środę ponad 300 osób wzięło udział w Grodnie w wiecu w obronie Domu Polskiego w Iwieńcu, zajętego w poniedziałek siłą przez białoruską milicję. Dotąd budynek pozostawał w rękach działaczy ZPB, którzy za szefową organizacji uznają Andżelikę Borys. Władze białoruskie uważają, że legalne jest kierownictwo ZPB, na którego czele stoi Stanisław Siemaszko.

W piątek z wizytą w Polsce przebywa minister spraw zagranicznych Białorusi Siarhiej Martynau.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos