Nagrody mediów publicznych w obu kategoriach - muzycznej (Opus) i literackiej (Cogito ) - miały być wręczone we wrześniu. Ale nie będą. "W związku z dramatyczną sytuacją finansową mediów publicznych przedstawioną przez oba Zarządy członkom jury Nagród Opus i Cogito, jury podjęły decyzję o nierozstrzygnięciu obu konkursów, czyli o nieprzyznaniu nagród głównych po 200 tys zł. Konkursy zostały doprowadzone do etapu wyłonienia siódemki dzieł nominowanych do nagrody głównej" - napisali p.o. prezesa
TVP Piotr Farfał i członkowie zarządu Polskiego Radia Michał Dylewski i Robert Wijas w oświadczeniu z końca lipca.
Wczoraj jednak do redakcji "Gazety" nadszedł list od jury nagrody Opus, pod którym podpisali się Włodzimierz Kotoński (przewodniczący), Andrzej Chłopecki, Krzysztof Droba, Marek Moś, Olgierd Pisarenko, Krzysztof Szwajgier i Paweł Szymański. Twierdzą, że zarządy TVP i PR kłamią. I że laureata już wybrali, i to 17 czerwca.
"Wszystkie etapy wyłaniania utworów nominowanych do nagrody oraz wybór laureata nagrody głównej odbył się zgodnie z warunkami i terminami przewidzianymi przez regulamin nagrody. Nieprzyznanie głównej nagrody jest sprzeczne z regulaminem" - czytamy w oświadczeniu jury.
Kto jest laureatem? Nie wiadomo. Obrady jury są objęte tajemnicą, więc nikt nie może wyjawić ich wyników. Nawet zwycięzcy.
Zadzwoniliśmy do Adama Pomorskiego z jury literackiej nagrody Cogito, by spytać, na jakim etapie zastała ich decyzja o odwołaniu nagrody. Jury Cogito nie ma jeszcze swojego laureata.
- Po spotkaniu z zarządami Telewizji i Radia - mówi "Gazecie" Pomorski - które odbyło się w końcu lipca, i po przedstawieniu przez nich złej sytuacji finansowej, zgodziliśmy się, że nie ma innego wyjścia niż nieprzyznanie pierwszej nagrody, choć to wyjście złe. Prezes Farfał zaproponował co prawda oszczędnościowe scenariusze, jeden mówił o tym, że nie przyznajemy nagrody, ale odbywa się gala, inny, że przed finałem zmniejszamy nagrody. Na żaden z nich nie mogliśmy się zgodzić, nie łamiąc regulaminu. Zaproponowaliśmy, żeby nagrody były przyznane, ale nie było gali, co z kolei nie podobało się prezesowi Farfałowi. Przyjęliśmy wariant następujący - oświadczamy, że nagrody nie zostają przyznane, ale zastrzegamy, że to nie ma nic wspólnego z oceną merytoryczną dzieł w konkursie.
Pomorski: - Nie słyszałem, by na tym spotkaniu muzycy mówili o tym, że wyłonili już swojego laureata. Andrzej Chłopecki potwierdza - rzeczywiście nic o tym nie powiedzieliśmy. Regulamin mówi, że obrady są objęte tajemnicą, więc nie wiedziałem, czy mogę o tym powiedzieć.
Zaznacza, że w oświadczeniu zarządów TVP i PR najbardziej go ubodło sformułowanie, że to jury zdecydowały o odwołaniu nagród.
- Decyzję podjął zarząd, a my zostaliśmy postawieni w sytuacja bez wyjścia - mówi Chłopecki.
Nagrodę Opus ustanowili w 2008 r. poprzedni prezesi TVP i PR
Andrzej Urbański i
Krzysztof Czabański. Jest finansowo najwyższą nagrodą artystyczną w Polsce.
Laureatami w zeszłym roku byli Paweł Mykietyn (Opus) i Małgorzata Szejnert (Cogito).