Stadion projektuje konsorcjum polskich i niemieckich firm JSK Architekci, GMP i Schlaich. Jesienią wygrali konkurs ogłoszony przez Ministerstwo Sportu. Wtedy zaprezentowali jedynie ogólną wizję wyglądu stadionu. Podpisując 17 grudnia umowę na jego zaprojektowanie, zobowiązali się, że do końca stycznia sporządzą gotowy projekt.
- Tak się stało - mówił wczoraj min. Mirosław Drzewiecki. - Mamy w zasadzie pewność, że pozostałe prace projektowe zostaną zakończone w terminach zgodnych z oczekiwaniami UEFA - zaznaczał.
55-tysięczny Stadion Narodowy powstanie na warszawskiej Pradze, w miejscu, gdzie dziś stoi zaniedbany Stadion Dziesięciolecia. Nowa konstrukcja oprze się na wałach ziemnych, na których teraz znajdują się trybuny starego obiektu. Żeby wytrzymały kolosalny ciężar, zostaną wzmocnione dwoma tysiącami betonowych pali. Przetarg na ich wbicie Ministerstwo Sportu ogłosi w maju, prace mają zacząć się pod koniec roku i zakończyć na wiosnę 2009 r.
- Presja czasu to jeden z najważniejszych czynników, jaki bierzemy pod uwagę przy projektowaniu stadionu - mówił Zbigniew Pszczulny, wiceprezes pracowni JSK Architekci. - Między innymi dlatego jak najmniej chcemy ingerować w nieckę starego stadionu - zwracał uwagę.
Sylwetka stadionu ma budzić skojarzenia z wiklinowym koszykiem oplecionym biało-czerwoną tasiemką - to ukłon w stronę polskiego folkloru. - Elewacja otuli stadion niczym tiul czy flaga. Jej detale będą zrobione z lekkich metali, które naturalnym kolorem, na przykład miedziowym, nawiązują do naszych barw narodowych - mówił Pszczulny.
- Wygląda imponująco, najbardziej mi się podoba, że jest tak wyeksponowany - komentował projekt Michał Listkiewicz, prezes PZPN. Bagatelizował znaczenie ujawnionego kilka dni temu przez media raportu UEFA o opóźnieniach w przygotowaniach Polski do organizacji mistrzostw Europy. - Chodzi tylko o opóźnienia wynikające z ubiegłorocznych przyspieszonych wyborów. Nie ma tam ani słowa o rozpatrywaniu ewentualności zmiany gospodarza. Osobiście rozmawiałem z prezesem UEFA Michelem Platinim, obiecał, że na ręce premiera Tuska wyśle list wyjaśniający - zapewniał Listkiewicz.
Architekci mają czas do grudnia, by opracować szczegółowy projekt wykonawczy, na podstawie którego inżynierowie będą budować Stadion Narodowy. Wtedy powstanie też dokładniejszy szacunek kosztów budowy - dziś wiadomo tylko tyle, że mogą one nawet przekroczyć miliard złotych.
Wcześniej, bo już we wrześniu, Ministerstwo Sportu ogłosi dwuetapowy przetarg na budowę obiektu - chodzi o to, żeby wstępną kwalifikację firm przeprowadzić, kiedy jeszcze będą pracować architekci. Urzędnicy liczą, że wykonawcę wybiorą w maju 2009 r., budowa zacznie się zaraz potem, a skończy - w połowie 2011 r.
Mirosław Drzewiecki zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zostanie powołany prezes spółki PL 2012, która będzie nadzorować inwestycje związane z przygotowaniami Polski do organizacji Euro 2012. Zwłokę w obsadzeniu tego stanowiska wytknęła w czwartek rządowi Elżbieta Jakubiak, była minister sportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, dziś posłanka PiS. - Prowadzimy przesłuchania wśród menedżerów wielkich międzynarodowych firm. To trwa - tłumaczył minister Drzewiecki. Dodał też, że podczas lutowej wizyty premiera Tuska na Ukrainie zostanie podpisana umowa o współpracy obu krajów przy przygotowaniach do Euro 2012.
Sondaż o Euro 2012
Mistrzostwa będą organizacyjnym sukcesem? TAK - 44 proc. (w październiku - 41 proc.), będą klęską - 26 proc.
Czy zdążymy zbudować stadiony? TAK - 48 proc. (44 proc.), NIE - 24 proc.
A drogi? TAK - 40 proc. (37 proc.), NIE - 35 proc.
• Sondaż IQS Quant dla „Gazety” z 10-14 stycznia, reprezentatywna próba 1005 osób. Ponad 20 proc. wybrało „trudno powiedzieć”
Źródło: Gazeta Wyborcza