Sejm przegłosował wczoraj poprawki Senatu i ostatecznie uchwalił budżet. Z 20 mln na Świątynię Opatrzności był pewien kłopot, bo zgodnie z ustawą o finansach publicznych nie wolno wspierać budżetowymi pieniędzmi inwestycji kościelnych. Zauważyli to posłowie SLD.
Zwolennicy poprawki z PiS argumentowali, że chodzi o wsparcie instytucji kultury, bo w ramach świątyni powstaną muzea historyczne. Przypominali, że zgodnie z ustawą o stosunku państwa do Kościoła katolickiego można wspierać inwestycje kościelne i sakralne, jeśli są dobrami kultury. Senat powołał się też na ustalenia Sejmu Czteroletniego, który w 1791 r. zadecydował o powstaniu świątyni będącej wotum dziękczynnym za uchwalenie Konstytucji 3 maja. Do tej idei odwoływał się prymas Józef Glemp, występując pod koniec lat 90. z pomysłem budowy Świątyni Opatrzności Bożej na Polach Wilanowskich w Warszawie. Żeby nie było żadnych wątpliwości, Senat zapisał dotację dla świątyni jako dotację "na ochronę dziedzictwa narodowego, w tym wydatki w ramach projektu budowy Świątyni Opatrzności Bożej".
Świątynia jak WarszawaPiotr Gadzinowski (SLD) stwierdził, że świątynia nie powinna być traktowana jako fragment dziedzictwa narodowego, ponieważ de facto jeszcze nie istnieje. - No, chyba że budowa będzie ślimaczyła się tak długo i stanie się zabytkiem technicznym - ironizował.
- Gdyby trzymać się pańskiego toku rozumowania, nie odbudowalibyśmy Warszawy po 1945 r., bo przecież nie istniała, były tylko plany przedwojenne. Przypominam, że historia Polski zaczęła się od jej chrztu, a nie od ogłoszenia manifestu PKWN - ripostował minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski.
Obecna na sali wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska uznała jednak, że pieniądze mogą zostać przeznaczone na świątynię tylko wtedy, gdy będzie ku temu podstawa prawna, np. projekt ustawy. Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział, że taka ustawa zostanie przygotowana. - Będzie opisywała, że to, co ze środków budżetu państwa może być finansowane przy Świątyni Opatrzności Bożej, to są podmioty muzealne - powiedział. - Poza tym cieszę się, że ta świątynia jest w Warszawie budowana - podkreślił.
Żeby znaleźć pieniądze na świątynię, parlament zabrał m.in. 9 mln zł z rekultywacji Jeziora Sławskiego i 10 mln zł z programu edukacyjnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
- Cieszy nas to wsparcie, pozwoli ono doprowadzić budowę bazyliki do stanu surowego - komentuje ks. Janusz Bodzon, wiceprezes zarządu Fundacji Budowy Świątyni Opatrzności Bożej.
Więcej na ratownictwo i kancelarieJedną z najważniejszych przyjętych wczoraj poprawek jest 70 mln zł na system ratownictwa medycznego. Stracą na tym jednak lekarze, bo mniej pieniędzy będzie na ich staże podyplomowe. Pozostałe środki mają pochodzić ze zmniejszenia rezerwy Ministerstwa Zdrowia na leczenie osób bez ubezpieczenia.
Sejm zgodził się z Senatem, że trzeba zwiększyć środki: Kancelarii Prezydenta o 10 mln zł, kancelarii premiera - o 18 mln zł, Senatu - o 12 mln zł, Ministerstwa Skarbu - o 8 mln zł. Dodatkowo 5 mln zł dostanie Fundusz Kościelny. By znaleźć pieniądze na urzędy, parlament "poprawił" prognozę dochodów z VAT o 53 mln zł.
Sejm dodał też 13 mln zł IPN. Mniej o 4 mln zł dostanie za to Krajowa Rady Radiofonii i Telewizji.
• Wiceminister Suchocka-Roguska poinformowała wczoraj, iż w styczniu tego roku po raz pierwszy od wielu lat budżet miał 704 mln zł nadwyżki. Jest to zasługa bardzo dobrych wpływów z VAT i akcyzy, ale też środków odziedziczonych po ubiegłym roku.
Wiceminister studziła jednak optymizm posłów, twierdząc, że w całym roku może już nie być tak dobrze. - Szacujemy w tej chwili w Ministerstwie Finansów, że istnieje zagrożenie rzędu 5 mld zł, zagrożenie, nie brak środków - mówiła.
Przypomnijmy, że Rada Polityki Pieniężnej krytykowała nadmierny optymizm jeszcze rządu Belki w prognozowaniu dochodów, m.in. dodatkowe 5 mld zł z tytułu "poprawy ściągalności VAT". Nowy rząd nie tylko nie zmienił tych prognoz, ale jeszcze je wyśrubował.
• Do dalszych prac w komisjach skierowano wczoraj projekty ustaw, które zakładają przyznanie dotacji z budżetu państwa dla trzech uczelni katolickich. Projekty ustaw autorstwa PO przewidują, że Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie, Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna „Ignatianum" w Krakowie oraz Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu mają otrzymywać dotacje i inne środki z budżetu państwa na zasadach określonych dla uczelni publicznych. Roczna kwota dofinansowania to ok. 22 mln rocznie.
ŹRÓDŁO: |  |