Polityka
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif
CYTAT DNIAJego wielką zaletą jest to, że nikogo nie drażni''Le Figaro'' o nowym prezydencie UE

Gazeta.pl > Wiadomości >  Polityka >  Informacje

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Wiadomości - Gazeta.pl

Nielegalne fałszywki CBA

Wojciech Czuchnowski
2008-01-09, ostatnia aktualizacja 2008-01-09 12:17

Czy za to zdymisjonują szefa CBA Mariusza Kamińskiego? Centralne Biuro Antykorupcyjne bezprawnie posługiwało się podrobionymi dokumentami - wykazała kontrola Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

ZOBACZ TAKŻE


- Natknęliśmy się na masę fałszywych dokumentów legalizacyjnych, które nie były odnotowane w rejestrach. Część przesłano do nas do zniszczenia, ale nie mogliśmy tego zrobić właśnie dlatego, że nie figurują w ewidencji. Odkryliśmy również, że przez długi czas CBA posługiwało się tymi dokumentami bezprawnie - mówi wysoki oficer ABW, ujawniając efekty kontroli w CBA, która ma się zakończyć dzisiaj.

Dokumenty legalizacyjne używane są przez służby specjalne podczas tajnych operacji. Najczęściej są to fałszywe dowody osobiste, legitymacje czy paszporty, które mają pomóc w ukryciu tożsamości funkcjonariuszy. Ale np. w słynnej operacji w Ministerstwie Rolnictwa CBA posługiwało się sfałszowanymi dokumentami samorządów - gminy i urzędu marszałkowskiego - dotyczącymi odrolnienia ziemi pod Mrągowem. Były one potrzebne, by zarzucić przynętę na Andrzeja Leppera i jego ludzi.

Kontrolerzy ustalili, że dopiero

31 sierpnia 2007 r. premier Jarosław Kaczyński wydał oznaczone numerem 91 tajne zarządzenie w sprawie wydawania i posługiwania się przez CBA opisywanymi dokumentami. Było to już po ujawnieniu akcji w resorcie rolnictwa, gdy wielu ekspertów zaczęło kwestionować prawo służb specjalnych do fałszowania użytych w tej prowokacji dokumentów.

- To znaczy, że dokumenty legalizacyjne wytwarzano wcześniej bezprawnie - ocenia cytowany już oficer.

ABW na zlecenie innych służb

(w tym CBA) ma za zadanie fabrykować dla nich dokumenty potrzebne do tajnych operacji. Wykaz takich materiałów jest w Centralnym Rejestrze Dokumentów Legalizacyjnych ABW. Tymczasem wielu dokumentów, które kontrolerzy znaleźli w CBA, w tym rejestrze nie ma. Teraz będą wyjaśniać, kto zlecił ich wykonanie i jak powstały.

Według naszych rozmówców z ABW wyniki kontroli mogą dowodzić, że gdy 23 października 2007 r. - dwa dni po przegranych wyborach - premier Kaczyński wydał zarządzenie pozwalające niszczyć dokumenty legalizacyjne "uznane za nieprzydatne", w rzeczywistości chciał ukryć, że część tych materiałów powstała bezprawnie.

Po ujawnieniu tego przez "Gazetę" proces niszczenia został wstrzymany.

ABW prowadzi kontrolę w CBA, bo do jej obowiązków należy okresowe sprawdzanie, jak inne służby postępują z tajnymi dokumentami. Za rządów PiS ABW ściśle współpracowała z CBA, a jej funkcjonariusze skarżyli się, że muszą wobec Biura wykonywać funkcje usługowe. Teraz CBA nie może liczyć na wyrozumiałość Agencji.

Jeżeli ABW uzna, że w CBA doszło do nieprawidłowości, musi rozpocząć postępowanie z art. 45 ustawy o ochronie informacji niejawnych. Szefowi Biura Mariuszowi Kamińskiemu grozi wyłączenie lub ograniczenie dostępu do informacji niejawnych na czas tego postępowania. A gdyby postępowanie potwierdziło zarzuty kontroli ABW, Kamińskiemu odebrano by certyfikat dostępu do informacji niejawnych, co mogłoby być powodem usunięcia go ze stanowiska, bo szef CBA musi mieć uprawnienia do wglądu w informacje ściśle tajne.

Co na to CBA? "Kontrola prowadzona przez ABW dotyczy sfery niejawnej. Nie zakończyła się (...). Nie znamy ustaleń kontrolerów" - pisze szef gabinetu Kamińskiego Tomasz Frątczak. Dodaje, że ujawnienie informacji z wyników kontroli byłoby bezprawne, a gdyby do tego doszło, CBA złoży doniesienie do prokuratury.

Premier Tusk zapowiada, że spotka się z Kamińskim w tym tygodniu, i od tej rozmowy uzależnia decyzję, czy pozostawi go na stanowisku.



Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Najświeższe wiadomości w Twojej komórce
  • Poleć znajomemu
  • Wykop
  • Wydrukuj
  • Kup licencję

Najnowsze artykuły

Prymas o krzyżach: czyżby cień Lenina znowu odżywał?
Prymas Józef Glemp
Prymas Polski, kard. Józef Glemp zapowiedział w Częstochowie, że Kościół będzie bronił obecności krzyża w życiu publicznym. - Czyżby cień Lenina znowu odżywał? - pytał prymas, komentując wyrok trybunału, według którego krzyż we włoskiej szkole narusza prawa rodziców i wolność uczniów.
21-11-2009 »
Arabska wojna futbolowa
Egipscy kibice palą algierską flagę
Egipt odwołuje ambasadora w Algierii, egipscy kibice atakują algierską ambasadę i palą flagi, algierscy plądrują przedstawicielstwa egipskich firm
21-11-2009 »
Wybuch gazu na bydgoskich Wyżynach. Jedna osoba zginęła
Budynek zniszczony przez wybuch gazu
Potężna eksplozja wstrząsnęła ulicą Kąkolową kilkanaście minut po godz. 10. Jednorodzinna szeregówka legła w gruzach. W czasie akcji ratowniczej stra
21-11-2009 »
Wybuch gazu w domu w Bydgoszczy. Trzy osoby ranne
Wybuch gazu całkowicie zniszczył dom w Bydgoszczy - podał TVN24. Trzy osoby są ranne, a trzy kolejne są poszukiwane pod gruzem.
21-11-2009 »
Londyn - Easyjet obraził ofiary Holokaustu
Wpadkę Easyjet odkrył 
New Statesman
Brytyjskie tanie linie lotnicze Easyjet przepraszają ofiary Holokaustu za zdjęcie w piśmie pokładowym tych linii. Znalazły się tam zdjęcia reklamowe wykonane na tle berlińskiego Pomnika Pomordowanych Żydów Europy.
21-11-2009 »
"Mission impossible". Politycy o kanclerskich planach PO
Donald Tusk i Jarosław Gowin
Politycy goszczący w radiowej Trójce uznają za przedwczesne propozycje zmian ustrojowych, które ma zaproponować premier. Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", chodzi o wzmocnienie władzy premiera kosztem prezydenta i wprowadzenie polskiej odmiany urzędu kanclerskiego.
21-11-2009 »
Policja przesłuchuje internautów, bo skrytykowali prezydenta Szczecina
Prezydent Piotr Krzystek
Piotr Krzystek - prezydent Szczecina - zawiadomił prokuraturę o tym, że internauci obrażali go pod artykułami opisującymi jego przegrany proces - donosi ?Rzeczpospolita?. Są już pierwsze przesłuchania.
21-11-2009 »
Nasze wiadomości