Przygotowany przez szefową komisji kultury Iwonę Śledzińską-Katarasińską (PO) projekt zaakceptowały władze klubu PO. Dziś trafi do laski marszałkowskiej, pierwsze czytanie najpewniej w styczniu.
Platforma chce "odwrócić fatalne tendencje zawłaszczania mediów przez polityków" i proponuje rewolucję w wyborze KRRiT oraz szefów publicznej telewizji i radia.
Dziś KRRiT wybiera rady nadzorcze mediów publicznych, a te - zarządy. Według autorów projektu "doprowadziło to do patologicznej sytuacji - czyja władza, tego media". PO podkreśla, że chce tę patologię przerwać, ale warunkiem jest Krajowa Rada "ciesząca się ponadpartyjnym autorytetem".
A obecna KRRiT - licząca pięciu członków związanych z byłą koalicją PiS-LPR-Samoobrona - autorytet utraciła, "ulegając politycznym wpływom". Nigdy przedtem w historii KRRiT nie zasiadali wyłącznie ludzie rządzącej koalicji! Dlatego zdaniem PO musi zostać wybrana nowa KRRiT.
Siedmiu do rady
Nowa liczyłaby siedmiu członków: trzech wybierałby Sejm, po dwóch Senat i prezydent. Istotna zmiana to sposób wyłaniania. Dziś muszą mieć partyjne rekomendacje. W myśl projektu musieliby mieć co najmniej dwie rekomendacje, ale od ogólnopolskich stowarzyszeń twórczych, dziennikarskich lub uczelni.
Zamiast wysokich ministerialnych pensji (kilkunastu tysięcy złotych), sekretarek i samochodów członkowie Krajowej Rady dostawaliby połowę uposażenia podsekretarza stanu, czyli około 5 tys. zł miesięcznie (plus zwrot kosztów podróży).
Koncesje do URE
PO chce odebrać Krajowej Radzie prawo wydawania koncesji na nadawanie (przejmie je Urząd Komunikacji Elektronicznej), a dodać obowiązek przeprowadzania konkursów na członków rad nadzorczych i zarządów publicznego radia i telewizji.
Krajowa Rada organizowałaby jawne konkursy w porozumieniu z ministrem skarbu (jest właścicielem spółek TVP i PR). To minister powoływałby członków zarządów i rad nadzorczych. Odwołać przed końcem kadencji mógłby tylko z ważnych powodów. W uzasadnieniu do projektu PO wymienia te powody: długotrwała choroba, nieuczciwość, działanie na szkodę spółki, stwierdzony brak kompetencji.
Autorzy projektu podkreślają, że wszystkie te warunki podlegają kontroli sądowej.
PO proponuje zmniejszenie rad nadzorczych mediów (z 9 do maksymalnie 7 osób) i zarządów (z 5 do maksymalnie 3).
Nowa KRRiT w kwietniu?
To rewolucja w dzisiejszym systemie wyłaniania władz mediów publicznych, która oznacza konieczność skrócenia kadencji obecnych rad nadzorczych TVP i PR (upływa w 2009 r.). Śledzińska-Katarasińska szacuje, że nowa KRRiT mogłaby zostać wybrana na przełomie kwietnia i maja. Niezwłocznie rozpisałaby konkursy na rady nadzorcze i zarządy. Nowe władze TVP i PR zaczęłyby działać jeszcze przed wakacjami.
Źródło: Gazeta Wyborcza