Do transakcji doszło 29 czerwca, od wielu miesięcy skrywała ją tajemnica. Poznaliśmy jednak kilka szczegółów operacji na majątku kontrolowanym przez ludzi z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego.
Przez lata spółki ludzi ze środowiska Porozumienia Centrum, pierwszej partii Kaczyńskiego, żyły głównie z wynajmu lokali. Po raz pierwszy sprzedano majątek wielomilionowej wartości.
Kupiec z Izraela i Cypru
Nieruchomość - 2,9 tys. m kw., dwie działki z budynkami po drukarni - kupiła spółka Metropol NH. Powstała ona dwa dni przed transakcją.
Należy ona do Metropol Holding, której udziałowcami są firmy rejestrowane na Cyprze, w Holandii i Izraelu. Metropol działa na warszawskim rynku nieruchomości, reprezentuje głównie kapitał izraelski. Ma m.in. 30 proc. "błękitnego wieżowca" na pl. Bankowym, biurowce i magazyny.
Co zrobi z gruntem przy Nowogrodzkiej?
- Nasze zamierzenia nie są jeszcze sprecyzowane - odpowiada Magdalena Kolbuszewska z Metropolu. Informuje, że cena została już zapłacona.
Air Siwek
Druga stroną transakcji jest Air Link należąca do imperium gospodarczego b. działaczy PC, obecnie PiS.
W skład imperium wchodzą cztery fundacje: Fundacja Prasowa Solidarności, Solidarna Wieś, Nowe Państwo, Silna Polska w Europie (w likwidacji) oraz pięć spółek: Srebrna sp. z o.o., Srebrna-Media sp. z o.o., Celsa sp. z o.o., Air Link sp. z o.o., Inter-Poligrafia SA.
Ich fundatorami, członkami władz i pracownikami byli w różnych okresach: Jarosław Kaczyński, Sławomir Siwek, Marek Dziubek, Krzysztof Wyszkowski, Adam Lipiński, Ludwik Dorn, Marek Suski, Jolanta Szczypińska, Krzysztof Czabański (i jego żona), Przemysław Gosiewski.
Jak ta sieć powstała, opisywaliśmy w październiku 2007 r. Założona przez polityków PC Fundacja Prasowa Solidarności uwłaszczyła się na kilku działkach i budynkach w centrum Warszawy, które przejęła od państwa i natychmiast zaczęła wynajmować.
Ta sama grupa ludzi zakładała kolejne fundacje i spółki, których udziałowcami były fundacje. Udziałami były prawa do części nieruchomości, wcześniej przejętych przez Fundację Prasową. Politycy formalnie mają w spółkach udziały mniejszościowe lub symboliczne. Ale jako założyciele fundacji o udziałach większościowych sprawują nad spółkami kontrolę. Ten system pozwala im nie ujawniać dokładnie własnego majątku.
Air Link założyli w 1994 r. dwaj b. działacze PC Maciej Zalewski i Józef Orzeł. W 1995 r. ich udziały odkupili Sławomir Siwek i bp Roman Andrzejewski. Od tego czasu Air Link jest kontrolowana przez Siwka, dziś także wiceprezesa TVP.
Od 1996 r. głównym majątkiem spółki Air Link są dwie działki i budynki przy Nowogrodzkiej 84/86, które należały pierwotnie do Fundacji Prasowej. Sławomir Siwek jako prezes zarządu mógł sam decydować o sprzedaży nieruchomości. Jego udziały w spółce, formalnie niewielkie, są uprzywilejowane. Po śmierci bp. Andrzejewskiego Siwek przejął również jego udziały.
Czy Siwek łamie ustawę antykorupcyjną?
Według Krajowego Rejestru Sądowego Siwek jest wciąż prezesem Air Link, choć pełni funkcję publiczną jako wiceprezes telewizji.
Ustawa o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zakazuje członkom zarządów spółek skarbu państwa pełnienia funkcji w innych spółkach prawa handlowego, a także posiadania więcej niż 10 proc. udziałów w innych spółkach.
Za złamanie zakazu grozi odpowiedzialność dyscyplinarna. Może też być podstawą do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika lub odwołania.
Katarzyna Twardowska z zespołu rzecznika prasowego TVP zapewnia, że w chwili powołania na stanowisko wiceprezesa telewizji Siwek złożył radzie nadzorczej TVP oświadczenie, że z kierowania dawną spółką zrezygnował, a dokumenty przesłał do KRS.
Źródło: Gazeta Wyborcza