Gdy Stanisław Łyżwiński trafił dwa miesiące temu do aresztu, prokuratura zarzuciła mu m.in. gwałt i molestowanie partyjnych działaczek. Jednak obrońca Łyżwińskiego Wiesław Żurowski kontrował, że schorzenie kręgosłupa Łyżwińskiego, uniemożliwiało "gwałtowne ruchy." A żona posła mówiła wprost: Stachu jest impotentem.
Jednak do prokuratury wpłynęła właśnie opinia biegłego lekarza, która temu przeczy.
Obrońca posła mec. Żurawski: - Nie widziałem jeszcze tej opinii, wiec trudno mi to komentować.
Prokuratorskie śledztwo w sprawie "Pracy za seks" w Samoobronie trwa od grudnia. Przesłuchano ponad 200 osób, a trzem działaczom Samoobrony postawiono zarzuty mataczenia w śledztwie: namawiali świadków do wycofania zeznań.
Więcej w piątkowej "Gazecie Wyborczej"
Źródło: Gazeta Wyborcza