Sylwetka Marszałka SejmuJurek zapowiedział, że zrezygnuje ze swojej funkcji i na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie głosowany wniosek o jego odwołanie.
Zobacz wideo- To wyraz mojej osobistej odpowiedzialności - mówił Jurek. Przypomniał, że osobiście zaangażował się w prace nad projektem poprawek do konstytucji w sprawie życia poczętego, a Sejm
odrzucił wszystkie projekty zmian.
Jurek mówił, że "jest dumny", iż stoi na czele Izby, w której 60 proc. posłów głosowało za zmianą konstytucji. - Pokazaliśmy, że cywilizacja życia, to nie jest utopia - podkreślił. Podziękował tym posłom, którzy głosowali za przyjęciem poprawek. Oświadczył, że jest zaskoczony głosowaniem wielu posłów, którzy - według niego - dali pierwszeństwo interesom partyjnym, a nie ochronie życia poczętego. "Posłowie PiS, a szczególnie ci, którzy cały czas głosowali dzisiaj za zasadą ochrony życia, wykazali bardzo dużą odwagę cywilną i mam dla nich ogromne uznanie i wdzięczność" - podkreślił Jurek.
Tusk: Jurek ofiarą rozłamu w PiSDziś od rana posłowie PiS kłócili się w sprawie poprawek do konstytucji o ochronie życia. 57 posłów i 12 senatorów PiS podpisało się pod wnioskiem do szefa klubu Marka Kuchcińskiego o wycofanie poprawki zaproponowanej przez prezydenta. Ostatecznie poprawka nie została wycofana. W Sejmie odbyło się specjalne posiedzenie klubu PiS z udziałem premiera. Nieoficjalnie wiadomo, że na zebraniu premier opowiedział się przeciw wycofaniu poprawki. Przestrzegł też przed osłabieniem PiS, co może doprowadzić do nowych wyborów.
"Wydaje się, że pan marszałek Jurek postawił wszystko na jedną kartę. Także w takiej wewnętrznej rozgrywce politycznej w PiS" - ocenił Donald Tusk. Według szefa PO, opinia publiczna jest świadkiem narastającego konfliktu w PiS "a pierwszą jego ofiarą jest marszałek Marek Jurek".
Konflikt - uważa Tusk - występuje także między liderami PiS a LPR. "Można się było spodziewać tego, że po wielu tygodniach jałowej debaty konstytucja nie będzie zmieniona, natomiast popsuje się wiele relacji, także relacji wewnątrz partii. Dziś to właśnie stało się faktem" - mówił.
Cymański: Jurek jest trudny do zastąpieniaWiceszef klubu PiS Tadeusz Cymański (PiS) powiedział, że jest zaniepokojony rezygnacją Marka Jurka. Według niego, Jurka - jako marszałka Sejmu - trudno byłoby zastąpić.
"To jest sprawa prestiżowa, więc możemy mówić tu o konsekwencji postępowania marszałka. Ja go bardzo cenię i szanuję" - powiedział Cymański.
Jak dodał, trudno mu powiedzieć, czy PiS będzie namawiał Jurka, żeby nie rezygnował. Sam Cymański chciałby, żeby Jurek nie odchodził z funkcji marszałka Sejmu. "Jeżeli będę miał okazję, to będę z nim rozmawiał. Ale to jest moja prywatna odpowiedź" - zaznaczył.
Decyzję Jurka o rezygnacji Cymański tłumaczył emocjami. Przyznał jednak, że decyzja ta "koresponduje z tym, co powiedział marszałek - że jest gotowy ponieść konsekwencje, jeżeli nie doprowadzi do zmiany konstytucji".
"Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie (odejścia Jurka z Prezydium Sejmu), bo to by była wielka strata w ogóle dla parlamentu. Nie mówię, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie trudni do zastąpienia i takim jest Marek Jurek" - podsumował Cymański.
SLD: To był najgorszy marszałek Sejmu- Marek Jurek to najgorszy marszałek Sejmu, całkowicie dyspozycyjny wobec swojego zaplecza politycznego - uważa poseł SLD Wacław Martyniuk. SLD zagłosuje za odwołaniem Jurka ze stanowiska.
Zdaniem Martyniuka, Jurek zachował się honorowo. "Nie udało mu się osiągnąć tego, na czym mu szalenie zależało, więc przyjął na siebie polityczną odpowiedzialność" - powiedział poseł SLD.
Martyniuk uważa, że rezygnacja Jurka powinna być przyjęta przez Sejm. Według Martyniuka, argumentem przemawiającym za tym jest to, że Jurek bardzo upolitycznił stanowisko marszałka Sejmu.
"To najlepszy marszałek dla swojego środowiska politycznego, ale najgorszy z punktu widzenia prac Sejmu" - uważa polityk Sojuszu.
Według rzecznika dyscyplinarnego klubu SLD, Jurek łamał zasady procedury prac Sejmu, dopuszczał do odrzucania ekspertyz podczas prac nad ustawami. "Jeżeli była wytyczna, że trzeba szybko uchwalić ustawę robiono to taśmowo, bez refleksji prawnej" - powiedział.
Jako kolejny przykład politycznej dyspozycyjności marszałka, Martyniuk podał sprawę nadzwyczajnej komisji ds. Solidarnego Państwa. Według posła SLD, Jurek forsował powołanie takiej komisji, chociaż w ogóle nie było wiadomo, jakimi projektami ustaw miałaby się ona zająć.
Samoobrona: będziemy bronić marszałka Marka Jurka
Wiceszef Samoobrony Janusz Maksymiuk powiedział, że klub Samoobrony będzie bronił marszałka Jurka. - Nie ma powodów, aby Jurek odchodził ze stanowiska marszałka Sejmu. Będziemy głosować przeciwko takiemu wnioskowi - podkreślił.
Zdaniem Maksymiuka, Jurek zachował się "godnie", składając rezygnację z funkcji marszałka, ale - jak zaznaczył - klub Samoobrony nie widzi powodów do odwołania go.
"Jurek pokazał, że w kwestii ochrony życia chciał dokonać zmian nie dla korzyści politycznych, ale że po prostu taka była jego ideologia życiowa. I to jest prawdziwy powód jego decyzji" - powiedział lider Samoobrony.
Giertych: LPR będzie przeciw odwołaniu Jurka
Liga Polskich Rodzin najprawdopodobniej zagłosuje przeciwko dymisji marszałka Sejmu. Lider partii Roman Giertych stwierdził, że Marek Jurek włożył dużą determinację w sprawę ochrony życia. LPR nie chce przymuszać marszałka do pozostania na stanowisku, ale jego dymisję widzi bardzo niechętnie. "Jak rozumiem, przyczyną dymisji jest odpowiedzialność marszałka za wynik głosowania. Ale nie przyjmuję argumentów, że wynik głosowania obligowałby go do ostatecznej rezygnacji" - stwierdził wicepremier.