Wypowiedź Giertycha nie jest stanowiskiem rządu Czytaj oświadczenie Jana DziedziczakaLesser: Giertych postępuje podobnie jak Hitler Zobacz wideoWstydziłabym się takiego ministra edukacji Zobacz wideoWicepremier podtrzymał
swoje czwartkowe wypowiedzi na temat konieczności przeprowadzenia w Europie dyskusji na temat wartości i przyjęcia Wielkiej Karty Praw Narodów Europy, w której byłby zapisany zakaz aborcji oraz zakaz propagandy homoseksualnej. - Jeśli nie będziemy ze wszystkich sił wzmacniać rodziny, to nie ma przyszłości dla naszego kontynentu. Będziemy kontynentem zasiedlonym przez dbających o rodzinę przedstawicieli świata islamu - mówił także Giertych na wczorajszym spotkaniu ministrów edukacji krajów Unii Europejskich w Heidelbergu.
Giertych powiedział, że dopóki istnieje w Europie wolność słowa, ma on prawo mówić o propagandzie homoseksualnej. - Nikogo nie obraziłem. Jest to pogląd większości Polaków - powiedział Giertych i przywołał fragment swojej wczorajszej wypowiedzi: "Prawda nikogo nie dyskryminuje". Podkreślił przy tym, że stanowisko, które zaprezentował wczoraj w Heidelbergu jest stanowiskiem ministerstwa edukacji, a więc i polskiego rządu.
Giertych tłumaczył, że jego stanowisko było konsultowane na komitecie europejskim Rady Ministrów i nie spotkało się z żadnymi krytycznymi uwagami ze strony innych ministrów. Wicepremier podkreślał, że jego wystąpienie, które tak wzburzyły niemieckie media, zawierało cytaty z Jana Pawła II. Chodziło o określenia aborcji jako barbarzyństwa oraz nazwaniem narodu, który zabija swoje dzieci narodem bez przyszłości.
Dziennikarka "Tageszeitung" atakuje GiertychaNa konferencji prasowej dziennikarka niemieckiego dziennika "Tageszeitung", Gabriele Lesser przyrównała poglądy Giertycha do poglądów, "które my w Niemczech znamy od czasów III Rzeszy".
Giertych odpowiedział, że dyskusję o wartościach europejskich należy zacząć od zrozumienia, a nie obrażania. Jak dodał, w przeciwieństwie do Hitlera, opowiada się przeciw aborcji i za poszanowaniem każdego człowieka. - To Hitler na terenie Generalnej Guberni wprowadził dowolność aborcji, a moje poglądy są takie, jak Jana Pawła II - odpowiedział minister na atak niemieckiej dziennikarki. Podkreślił przy tym, że czuje się obrażony jej wypowiedziami
Jak dodał, rozmowa o konstytucji UE powinna - wg niego - trwać i być dyskusją o wartościach.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie przewiduje wydania komunikatu, ani innej formy odniesienia się do wczorajszych wypowiedzi wicepremiera Giertycha i gwałtownych reakcji na nie w niemieckich mediach.
Dla portalu Gazeta.pl Gabriele Lesser, "Tageszeitung"- Występ Romana Giertycha kojarzy się z występami jego ojca o tematyce antysemickiej - powiedziała portalowi Gazeta.pl Gabrielle Lesser. Jak dodała, Jan Paweł II nie miał takich poglądów jak polski minister edukacji.
Lesser powiedziała też, że Niemcy nie uważają, iż Giertych reprezentuje poglądy większości Polaków. - Rozróżnia się, co mówi polski minister edukacji i polski rząd, a co mówią Polacy - uspokajała dziennikarka.
KE: Kolejny raz przykro nam z powodu deklaracji GiertychaKomisja Europejska wyraziła w piątek "kolejny raz żal" z powodu deklaracji wicepremiera Giertycha.
- Unia Europejska nie ma w sprawie aborcji żadnych kompetencji i dlatego nie ma sensu o tym mówić w kontekście UE. To sprawa, o której decydują same kraje członkowskie - powiedział rzecznik komisarza ds. wewnętrznych, wolności obywatelskich i sprawiedliwości Franco Frattiniego, Friso Roscam Abbing.
- Co się zaś tyczy deklaracji pana Giertycha o homoseksualistach, mogę jedynie wyrazić nasz żal, który wyrażaliśmy już kilka razy - dodał Abbing.