Dziedziczak dodał, że Parys nie przedstawił podczas spotkania dowodów na związek tej osoby z obcym wywiadem.
Z kolei Jan Parys powiedział po spotkaniu, że w TVN24 "mówił o osobie, która nie zasługuje na zaufanie, a na stronach internetowych Kancelarii Premiera figuruje jako osoba zatrudniona w Kancelarii". B. minister podkreślił, że szef Kancelarii M.Błaszczak poinformował go, że "osoba ta nie pracuje już w Kancelarii", a jej nazwisko figuruje na stronach pomyłkowo.
Parys nie chciał ujawnić, kogo ma na myśli. Powiedział tylko, że "tu idzie o kogoś, kto nie zasługuje na to, by zajmować ważne stanowisko". Podkreślił, że swoją rolę w tej sprawie uważa za zakończoną, a ewentualne dalsze działania należą do szefa ABW, który uczestniczył w środowym spotkaniu w Kancelarii.
W środę późnym wieczorem w Kancelarii Premiera odbyło się spotkanie szefa Kancelarii Mariusza Błaszczaka z byłym ministrem obrony Janem Parysem i szefem ABW Bogdanem Święczkowskim.
Parys, były szef MON powiedział wcześniej, że jedna z osób w otoczeniu premiera jest współpracownikiem obcego wywiadu. Nie chciał wymienić nazwiska. - Wystarczy prześledzić życiorysy - powiedział.
Parys przed spotkaniem: W otoczeniu premiera jest szpieg
"Patrzę z pewnym przerażeniem na jedną osobę, która jest blisko premiera Kaczyńskiego, co do której z dużym prawdopodobieństwem przypuszczam, że pracuje dla obcych służb" - powiedział Parys w TVN24. Nie ujawnił, kto to jest; podkreślił, że zajmuje on stanowisko poniżej sekretarza stanu.
Parys dodał, że wie o tym "na podstawie informacji z ubiegłych lat". "Nie jest tak, żebym miał dostęp w każdej chwili do premiera" - tak Parys odparł na pytanie, czy mówił o tym premierowi.
Dodał, "że nie do niego należy ochrona kontrwywiadowcza wysokich urzędników kancelarii premiera". "Kto tam jest na wysokich stanowiskach, to widać chociażby ze strony internetowej i wystarczy dobrze sobie przypomnieć życiorysy niektórych osób, by sobie odpowiedzieć na to pytanie" - dodał były szef MON.
Gosiewski i Ziobro apelują do Parysa o ujawnienie szczegółów
O ujawnienie nazwiska rzekomego szpiega apelują do Parysa czołowi politycy PiS. Przemysław Gosiewski powiedział w komentarzu dla TVN24, że zna współpracowników premiera i nie ma co do nich podejrzeń. Jak dodał, Parys powinien przekazać swą wiedzę prokuraturze, jeśli rzeczywiście posiada informacje o agencie.
- Po rozmowie z premierem Jarosławem Kaczyńskim minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro apeluje do Jana Parysa, by - jeśli ma informacje o agentach "w bliskim otoczeniu premiera" - niezwłocznie zawiadomił o tym prokuraturę - powiedział Jan Dziedziczak.