Górę Świętej Anny zauważymy z daleka, czy to jadąc od strony Opola lub Kędzierzyna-Koźla, czy też autostradą A4 z Katowic do Wrocławia. Niewysokie, bo zaledwie 407-metrowe wzniesienie jest niespodzianką w równinnym krajobrazie Opolszczyzny. Na szczycie wzgórza (kiedyś zwanego Górą Chełmską, później Górą św. Jerzego) znajduje się Bazylika św. Anny i klasztor Franciszkanów. Nim jednak staniemy na dziedzińcu bazyliki, warto spojrzeć na odległą panoramę. Wśród zielonego krajobrazu snują się dymy z kominów koksowni i zakładów chemicznych Zdzieszowic, Kędzierzyna i Blachowni (z tej odległości nieszkodliwe). Przy sprzyjającej pogodzie zauważymy kontury Sudetów i Odrę.
***
Gotycko-barokowy kościół św. Anny został wzniesiony prawdopodobnie w latach 1480-85, a jego fundatorami byli Krzysztof i Mikołaj Strzała. Półtora wieku później kościół przekazano Franciszkanom i rozbudowano z inicjatywy fundacji rodu szlacheckiego von Gaschin. W 1980 r., w pięćsetną rocznicę istnienia, został bazyliką mniejszą.
W tej wspaniałej świątyni znajduje się licząca zaledwie 66 cm wysokości figurka z drzewa bukowego - od ponad pięciu wieków obiekt kultu pielgrzymujących na Górę Świętej Anny lub - jak mówią Ślązacy - na Sankt Annaberg. Drewniana rzeźba przedstawia trzy postacie: św. Annę, Maryję oraz Jezusa (stąd określenie "Samotrzecia").
- Nie wiadomo, w jaki sposób figurka znalazła się w sanktuarium - przyznaje o. Błażej Kurowski, gwardian klasztoru franciszkanów. - Nie wiadomo również, kto był autorem rzeźby i skąd pochodził.
Istnieje legenda o hiszpańskim księciu wracającym do ojczyzny z dalekiej wyprawy wojennej. Kiedy przejeżdżał przez ziemię śląską, na jednym ze wzniesień woły zaprzężone do wozów stanęły i nie chciały ruszyć z miejsca. Książę dopatrzył się w tym zdarzeniu znaku niebios i postanowił wybudować w tym miejscu kościół, a przyszłej świątyni ofiarował przywiezioną z wyprawy figurkę św. Anny Samotrzeciej.
Przed kościołem św. Anny znajduje się uroczy prostokątny dziedziniec nazywany Rajskim Placem, otoczony krużgankami, w których ustawiono kilkanaście prawie stuletnich konfesjonałów.
Warto zajrzeć także do klasztoru. Zachowały się tutaj liczne obrazy z XVII i XVIII wieku, m.in. portrety fundatorów klasztoru i kalwarii oraz cenna biblioteka ze zbiorem starodruków. Część zbiorów można zobaczyć w niewielkim przyklasztornym muzeum.
W ciągu wieków ojcowie Franciszkanie, stróżowie sanktuarium, rozbudowali to miejsce. Powstała, wzorowana na Zebrzydowskiej, Kalwaria Annogórska - 40 kapliczek rozrzuconych po parku wokół bazyliki. Aby przejść wszystkie stacje Męki Pańskiej, należy pokonać ponad 6 km - ścieżka prowadzi przez wiele wzniesień, czasami bardzo stromych.
Wybudowano Dom Pielgrzyma, a na miejscu kamieniołomu bazaltu - Grotę Lurdzką, w której odbywają się doroczne uroczystości odpustowe. Grotę otacza 14 kaplic skalnych, które tworzą kolejne stacje Drogi Krzyżowej.
***
Pierwsza pielgrzymka na Górę Świętej Anny przybyła z Bytomia 12 września 1779 r. Od 1997 r. w lipcu odbywa się tu coroczne Święto Młodzieży - zjazd młodych katolików z całego świata. - Liczbę pielgrzymów szacujemy obecnie na ok. 400 tysięcy - mówi o. Błażej. - Z Niemiec przyjeżdżają dawni mieszkańcy Śląska, by modlić się w sanktuarium, którego religijny klimat wciąż bliski jest ich sercu. Przylatują pielgrzymi ze Stanów Zjednoczonych, żeby być w miejscu, którego nie znają, ale którego pamięć przechowywana była za oceanem przez pokolenia.
Zgodnie z żelazną regułą figurka św. Anny tylko raz w roku opuszcza bazylikę w czasie dorocznych uroczystości w drugiej połowie lipca, wynoszona na plac przed grotą. "Witamy! Witamy Świętą Annę!" - wołają zgromadzeni wierni. Unosi się potężny śpiew: "Niech się co chce ze mną dzieje, w Tobie, Święta Anno, mam nadzieję!". W 500-letniej historii sanktuarium był tylko jeden wyjątek (poza okresem II wojny światowej) od tej reguły: - Wyjątek oczywisty - mówi o. Błażej. - Figura św. Anny Samotrzeciej stała na ołtarzu papieskim, kiedy Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do Polski spotkał się z milionem wiernych na zboczach Góry Świętej Anny podczas nieszporów 21 czerwca 1983 r. To wtedy papież nazwał sanktuarium "górą ufnej modlitwy".
Nabożeństwa na Górze Świętej Anny odprawiano w języku polskim i niemieckim. W przeddzień II wojny światowej władze nazistowskie zakazały głoszenia kazań w języku polskim. Po wojnie niemożliwe było z kolei odprawianie nabożeństw w języku niemieckim. Od 1989 r., kiedy arcybiskup opolski Alfons Nossol zezwolił na odprawianie w bazylice dodatkowej niedzielnej mszy w języku niemieckim, Góra św. Anny nazywana jest "górą pojednania".
***
Klasztor franciszkanów i kult św. Anny przez wieki cierpiały z powodu polityczno-nacjonalistycznych zarządzeń władz. Pierwszy raz, kiedy Prusy przejmowały zakony spod władzy kościelnej, potem za czasów Bismarcka, kiedy wypędzono franciszkanów po raz drugi. Wreszcie w czasie okupacji hitlerowskiej, kiedy zakonnicy znowu musieli opuścić klasztor. O. Feliks Koss zakradł się do kościoła, wyniósł figurkę św. Anny, a w ołtarzu umieścił kopię wykonaną przez Leonarda Bannerta. Najpierw przewiózł ją do sióstr franciszkanek, które pracowały w szpitalu w Opolu. O istnieniu w tym szpitalu figury w czasie wojny wiedziały tylko siostry Teklana i Boromea (św. Anna stała na ołtarzyku w jej biurze). W 1945 r., krótko przed nadejściem frontu wyzwoleńczego wojsk radzieckich, o. Feliks przewiózł rzeźbę do Kłodzka, gdzie ukrywana była również w klasztorze sióstr franciszkanek. Po wojnie wróciła na Górę św. Anny.
Będąc na Górze Świętej Anny, trzeba zobaczyć znajdujący się nieopodal pomnik Czynu Powstańczego, autorstwa Xawerego Dunikowskiego. W 1921 r. rozegrała się tu największa bitwa III powstania śląskiego, zakończona zwycięstwem Niemców.
U stóp pomnika zobaczymy wykuty w skale ogromny amfiteatr, który powstał krótko przed wybuchem II wojny światowej w miejscu dawnego kamieniołomu. Budowany był specjalnie na przyjazd Hitlera, jednak kilka dni przed jego przyjazdem na Górę Świętej Anny w podziemiach amfiteatru znaleziono ładunki wybuchowe - wizytę odwołano. Obecnie, choć jest w nie najlepszym stanie, odbywają się tu m.in. koncerty - w 2008 r. zagrała grupa Ich Troje, Krzysztof Krawczyk i Maryla Rodowicz.
W 2004 r. Góra Świętej Anny została uznana za pomnik historii. Tym samym sanktuarium znalazło się wśród 30 najcenniejszych obiektów i zespołów zabytkowych w Polsce.
Źródło: Gazeta Podróże