Gazeta.pl > Samorzad2014 >  Relacje

PiS - najwięcej głosów, PO - najwięcej mandatów [WYBORY 2014 NA ŻYWO]

  • niedziela, 23 listopada 2014
  • Kaczyński: Z całego serca proszę, by głosować na PiS

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał w niedzielę do Wrocławia wesprzeć Mirosławę Stacjowiak-Różecką przed drugą turą wyborów na prezydenta Wrocławia. Nie atakował Rafała Dutkiewicza. Podziękował tylko Bogdanowi Zdrojewskiemu za szczerość. Zdrojewski, który krytykował Dutkiewicza, przed południem przestrzegał przed PiS, mówiąc, że miasta nie stać na eksperymenty polityczne.

  • Stało się. Marek Citko - jeden z najpopularniejszych polskich piłkarzy z lat 90' został radnym Sejmiku Województwa Podlaskiego. Startował z listy PiS. Już jako zawodnik często opowiadał, że jest głęboko wierzącym katolikiem. Fani piłki nożnej pamiętają na pewno jego gol strzelony Anglii w 1996 r. i świetne występy w Lidze Mistrzów. Niestety kontuzje i nietrafione transfery spowodowały, że jego talent nie rozwinął się tak dobrze, jakby mógł.

    Pkw.gov.pl

  • - Można powiedzieć, porównując to do piłki nożnej - PiS o ułamek procenta miał większe posiadanie piłki, ale to Platforma strzeliła więcej bramek i dlatego będzie rządzić. Ja bardzo się z tego powodu cieszę, bo wybory wygrywa ten, kto zyskuje szansę rządzenia. Platforma zyskała szansę rządzenia w 15 na 16 polskich regionów - powiedział szef kampanii samorządowej PO Robert Tyszkiewicz dziennikarzom przed rozpoczęciem niedzielnej konwencji stołecznej PO.

    Wiele wskazuje na to, że PO i PSL stworzą koalicje we wszystkich sejmikach województw oprócz podkarpackiego, gdzie samodzielną większość będzie miał PiS (19 na 33 radnych; PO ma 5 mandatów, PSL 9). - To jest wielkie zwycięstwo koalicji Platformy i PSL, bo było jasne już przed wyborami, że ta koalicja, sformułowana na poziomie rządowym, będzie realizowana także w samorządach - zaznaczył Tyszkiewicz.

  • Janusz Piechociński przewrotnie odpowiada na zarzuty o "dziwnych" wynikach wyborów PSL. Chodzi zwłaszcza o wyniki w Gdyni, które są kilka razy lepsze niż 4 lata temu. W tym roku z "jedynką" startował tam dla PSL kiedyś znany piłkarz Janusz Kupcewicz.

    Piechocinski.onet.pl

  • Hanna Gronkiewicz-Waltz podziękowała wyborcom, którzy głosowali na nią w I turze wyborów i tym, którzy zdecydowali, że PO ma większość mandatów w Radzie Warszawy. - Ten wynik nie byłby możliwy, gdyby nie uznanie mieszkańców dla zmian na lepsze, jakie dokonały się w naszym mieście w ciągu ostatnich 8 lat - mówiła. W niedzielę w drugiej turze wyborów zmierzy się z Jackiem Sasinem z PiS.

    Gronkiewicz-Waltz poparł lider PO na Mazowszu, Andrzej Halicki. Zaapelował do mieszkańców stolicy, by za tydzień poszli głosować w II turze wyborów. Zwrócił się przy tym do zwolenników lewicy i komitetów obywatelskich. - Macie wybór. Tęcza może być tęczowa, a nie czarna, nie musi być spalona. Nie musi być tak, że ktoś wam będzie narzucał inny porządek prawny, że mówiąc skrótowo, ktoś nam zafunduje Wołomin w Warszawie, bez praw obywatelskich - podkreślił szef MAC.

  • - W obecnej chwili wybory samorządowe to nie tylko wybór lokalnych władz, to także wybór Polski o jakiej marzymy i w jakiej chcemy żyć - podkreśliła szefowa rządu w specjalnym liście napisanym do warszawskich działaczy Platformy. Premier uczestniczyła w konwencji, lecz ze względu na problemy z gardłem napisała do jej uczestników list, który odczytał minister administracji i cyfryzacji, szef mazowieckiej Platformy, Andrzej Halicki.

    - Kontestowanie wyników wyborów przez liderów opozycji służy wyłącznie partyjnym interesom i daje jeden efekt. To próba niszczenia fundamentów demokracji - zauważyła szefowa rządu.

    Dlatego - jak napisała - "nikt nie zamieni państwa otwartego na dyskusję w państwo sparaliżowane, Platformy szukającej kompromisów - w Platformę pod białą flagą". - Ja i PO nie pozwolimy na okupowanie instytucji państwowych - zapewniła Kopacz. Jednak - podkreśliła - winni kompromitacji ważnej instytucji wyborczej muszą ponieść konsekwencje, ale ''musi się to dokonać zgodnie z prawem".

  • - Czasem jak patrzę na PiS, to widzę strażaka-piromana, który najpierw podpala, a potem protestuje, że krzywo gaszą pożar - mówiła Joanna Mucha o wtargnięciu protestujących do budynku PKW. - Jeśli podburzacie do polskiego Majdanu, to musicie liczyć się z konsekwencjami - dodała posłanka PO w programie ''Wybory w toku'' w TOK FM.

  • W Katowicach odbywa się konferencja Jarosława Kaczyńskiego. Sprawy Śląska szybko zeszły na dalszy plan: Ogłoszone przez PKW wyniki wyborów uważamy za nieprawdziwe, nierzetelne, żeby nie powiedzieć - sfałszowane, a jednak wzywam do głosowania w II turze. Nie zgodzimy się na to. Będziemy odwoływać się do sądów okręgowych, Unii Europejskiej. 13 grudnia będzie manifestacja, na której będziemy domagać się sprawiedliwości - mówi prezes PiS.

    Przypomniał kolejny już raz,że członkowie PKW odbyli szkolenie w Rosji. - Pytanie: po co szkolono ich w kraju, gdzie wyniki głosowań są fałszowane - pytał retorycznie Kaczyński. Wczoraj porównywał Polskę do Białorusi, również w kontekście zatrzymania przez policję dziennikarzy obecnych podczas okupacji PKW. - Aresztowanie dziennikarzy jest kolejnym krokiem w stronę Białorusi i zagrożeniem dla demokracji - grzmiał.

    Jarosław Gowin również obecny na konferencji dodał: Czy ktoś jest w stanie uwierzyć, że te wybory odbyły się w sposób uczciwy? I apeluje: Głosujmy przeciw kandydatom PO i PSL - partiom, które uważają, że nic się złego w wyborach odnośnie liczenia głosów nie stało.

    Kaczyński: Ogłoszone przez PKW wyniki uważamy za nieprawdziwe, nierzetelne, żeby nie użyć słowa sfałszowane

    Jeszcze wczoraj prezes PiS mówił, że dowodów nie ma i są tylko ślady. Dziś już nie ma wątpliwości.

  • Anna Zalewska z PiS w TOK FM upiera się, że to jej partia wygrała wybory. Ma rację: PiS wygrywa wybory samorządowe procentowo, jednak to PO ma osiem mandatów więcej, co w wyborach lokalnych liczy się bardziej. - Wygrywa ten, który zdobywa większe poparcie procentowe - upierała się posłanka. Joanna Mucha tonowała: my nie chcemy uderzać w triumfalizm. Ale fakty są takie, że PO i PSL pewnie zawiążą koalicję w 15 województwach. Niech Polacy sami ocenią, kto wygrał - mówiła b. minister sportu.

  • Niespodziewana dość awantura w ''Siódmym dniu tygodnia''. O wykształcenie. Zbigniew Girzyński wypomniał Monice Olejnik, że z jej wykształceniem nie może deprecjonować wypowiedzi prof. Jana Majchrowskiego (prawnika i politologa ) z UW, który uważa, że wybory powinny być powtórzone.

    - A, czyli to nie konstytucjonalista? - dopytała Olejnik.

    - Ja rozumiem, że pani, jako zootechnik, przyznaje łatkę konstytucjonalisty - rzucił Girzyński.

    To dla dziennikarki było za dużo: Jestem magistrem inżynierem zootechnikiem. I chciałam powiedzieć, żeby pan w końcu przestał obrażać moją uczelnię - SGGW. I skończyłam studia podyplomowe na dziennikarstwie. Proszę mnie nie obrażać. Jest pan niegrzeczny - powiedziała Olejnik.

    - A pani jest grzeczna?! Ooooooo!!! Pani tu jeszcze nigdy grzeczna nie była, a już zwłaszcza dla mnie - powiedział Girzyński.

  • Tymczasem TVN24 wytropiło kolejną rozbieżność - i znów chodzi o Śląsk. Najpierw sędzia Jaworski podał inne liczby mandatów dla PiS i PLS. A teraz okazuje się, że różnią się również dane na temat liczby oddanych głosów ważnych. 1 348 961 podała Wojewódzka Komisja Wyborcza, a PKW: 1 481 479. - Wiążące są dokumenty sporządzone przez komisarza wojewódzkiego - stwierdził ekspert PKW. Cały artykuł do przeczytania pod tym linkiem.

  • Iwona Śledzińska-Katarasińska ubolewała w radiu ZET, że na materiałach filmowych z ataku na PKW widziała ''jej ukochanego posła Wiplera'', który ''w drugiej falandze stał na czele i prawie wyrywał futryny, co się stało jego specjalnością''. Żałuje, że policja postawiła protestującym zarzut naruszenia miru domowego. - To było coś więcej. To skandal. Dziwię się, że policja nie wtargnęła wcześniej - mówiła posłanka PO. Podkreślała, że desperacja zwłaszcza prawicowej dziennikarki Ewy Stankiewicz i reżysera Grzegorza Brauna ''sięga mgły smoleńskiej''.

    Fot. Sławomir Kamiński

  • Jeszcze wątek pirotechniczny. Krzysztof Gawkowski z SLD winę za ''podpalenie Polski'' zrzuca na PKW, bo nie potrafiła w jasny sposób przedstawić procesu, w którym uczestniczy. - Sędzia Jaworski mógł powiedzieć: słuchajcie, mamy problemy. Wyniki ogłosimy w piątek. Nie zrobił tego - mówił Gawkowski.

  • Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu uważa, że wtargnięcie demonstrantów do siedziby PKW to wina PiS i SLD. - Dwaj panowie Miller i Kaczyński wyściskali się i ogłosili, że wynik wyborów jest nieprawdziwy. Zrobili to przed ogłoszeniem wyników. I tym samym podważyli podstawy demokracji. A teraz słyszę głos wyparcia ze strony PiS. Że to nie oni. W tej atmosferze ludzie zbuntowani, być może nieświadomi tego, co się dzieje w rzeczywistości. W PKW byli przedstawiciele PiS i nie można się od tego odcinać. To jest farsa. Bądźmy poważni...

    To było za wiele dla Zbigniewa Girzyńskiego: To pan jest niepoważny. I pan kłamie - rzucił

    - To, co z posłem Legutko? - pytał Rozenek.

  • Beata Kempa z Solidarnej Polski bardzo poważnym głosem oświadcza w Radiu ZET: Szanowni państwo, wybory zostały w poważny sposób, bardzo, bardzo zakłócone. I to powinno spędzać sen z powiek politykom. Zarzuty pod adresem tych, którzy podnoszą te nieprawidłowości, że podpalają kraj, to niezrównoważone epitety. Co, mamy milczeć i uznawać, że wszystko jest w porządku? To jest poniewieranie głosem obywatela - mówiła posłanka. Przerwała jej Monika Olejnik.

  • ''Siódmy dzień tygodnia'' w Radiu ZET. Stanisław Żelichowski z PSL krytycznie wypowiedział się o wtargnięciu demonstrantów do siedziby PKW. - To tak, jakby ktoś wtargnął do sali operacyjnej podczas zabiegu, bo ktoś się niecierpliwi - mówił. Jego zdaniem wybory to świętość.

  • Sędziowie PKW podczas wieczornej konferencji mówili również o okupacji przez narodowców siedziby Państwowej Komisji Wyborczej. I to rzecz zaskakującą. Otóż powiedzieli, że NIE zapraszali nikogo z protestujących. W środę policja mówiła, że długo nie podejmowała interwencji, bo członkowie PKW zaprosili delegację protestujących.

    PKW stanowczo: Nie zapraszaliśmy osób, które okupowały siedzibę Komisji

    - Zaprzeczam, jakoby doszło do zaproszenia kogokolwiek z demonstrantów do siedziby Państwowej Komisji Wyborczej - oświadczył na konferencji prasowej sędzia Andrzej Mączyński z PKW. I opowiedział, jak wyglądało wdarcie się do siedziby PKW z perspektywy członków komisji. - Na parterze zobaczyliśmy tłum...

  • Głosów nieważnych było sporo, ale niewiele więcej niż w poprzednich wyborach.

    Lawina nieważnych głosów? Wcale nie jest tak źle. W skali kraju było ich ?tylko? 9,76 proc.

    Po alarmujących doniesieniach o dużym odsetku nieważnych głosów m,.in. w Malborku czy podpoznańskich miasteczkach okazało się, że w skali kraju w wyborach samorządowych na wszystkich szczeblach oddano 9,76 proc. głosów nieważnych. Dla porównania - podała PKW - w 2010 roku w skali kraju oddano 7,89 proc. głosów nieważnych.